Pożydowskie kamienice i sekretny żywot TW „Józefa”

Dodano: 25/10/2011 - Nr 43 z 26 października 2011

Cały proceder dokładnie opisała „Rzeczpospolita” („Kamienicę wyłudzę”, 25 września 2002 r.) Urzędnicy w Katowicach ze zdumieniem przecierali oczy, kiedy nagle, po kilkudziesięciu latach odnajdywali się spadkobiercy dawnych właścicieli. Na podstawie cudem „ocalonych” dokumentów sąd przeprowadzał postępowanie spadkowe i atrakcyjna nieruchomość musiała zostać zwrócona. Szczęśliwi właściciele szybko ustanawiali pełnomocnika, który dbał o ich interesy.Mecenasi na usługach lewych spadkobierców Mafijny proceder nie byłby prawdopodobnie możliwy, gdyby nie pomoc prawników. Jednym z nich był mecenas Marek Barczyk. Opinia publiczna poznała go jako obrońcę niemal wszystkich zomowców, którzy zasiedli na ławie oskarżonych w procesie pacyfikacji kopalni „Wujek” i „Manifest Lipcowy”. Barczyk zasłynął tym, że żądał wydania zakazu wyświetlania filmu Kazimierza Kutza „Śmierć jak kromka chleba”, bezpardonowo atakował świadków i domagał się ukarania strajkujących górników z „Wujka”.
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze