Andrzej Borzym

RAŚ wchodzi do samorządu Gorzelik pomija fakt, że jego pozycja oraz wpływy ugrupowania budowane są także za pieniądze z kasy samorządowej. Wszyscy zatem zrzucamy się na organizację, krytykowaną nawet przez rdzennych Ślązaków. Ze sprawozdania finansowego Ruchu Autonomii Śląska opublikowanego na jego stronie internetowej wynika, że w 2010 r. organizacja dysponowała prawie 52 tys. zł (dwa lata wcześniej miała do wykorzystania połowę takiej kwoty), w 2011 r. – 104 tys. zł (darowizny od osób z kraju i zagranicy to już prawie 80 tys. zł, trzy razy więcej niż rok wcześniej). Na ten rok zaplanowano budżet w wysokości 78 tys. zł, ale biorąc pod uwagę systematyczny wzrost popularności RAŚ, wzrost darowizn i dotacji na pewno będzie większy. Działaczy Ruchu Autonomii Śląska nie dotyczą problemy...
System W Polsce istnieją dwa główne systemy refundacji leków: refundacja otwarta i programy terapeutyczne. Pierwszy dotyczy leków sprzedawanych w aptekach wyłącznie na receptę ze zniżką ceny wyjściowej do 50 proc. Drugi obejmuje terapie zapewniane bezpłatnie przez szpital dla ściśle określonych grup pacjentów, cierpiących na rzadkie schorzenia lub wybrane rodzaje nowotworów. Refundacja otwarta jest zinstytucjonalizowana w formie list refundacyjnych, publikowanych okresowo w formie rozporządzeń ministra zdrowia. Program terapeutyczny obejmuje zwykle od jednej do trzech terapii lekowych dotyczących konkretnego schorzenia i jest publikowany jako rozporządzenie ministra zdrowia. W przeciwieństwie do list refundacyjnych, które są zdominowane przez specyfiki generyczne, programy...
SB pomaga w awansie Tajemnica pozycji Dorfa w ruchu spółdzielczym jest łatwa do wyjaśnienia, gdy pozna się akta zgromadzone na jego temat w IPN. Zachowały się kompletne materiały, z których wynika, że został zwerbowany w 1983 r. jako tajny współpracownik SB ps. „Witek”. Był wówczas pracownikiem w Zakładzie Remontowo-Budowlanym Spółdzielni Mieszkaniowej w Rudzie Śląskiej. Werbunku Dorfa dokonał młodszy chorąży Edward Zegarowicz, wówczas inspektor Wydziału V w Katowicach. Wydział V zajmował się m.in. „ochroną przemysłu”, co w praktyce oznaczało rozpracowywanie Solidarności w zakładach pracy. Podczas rozmowy w Biurze Paszportów, gdzie został wezwany, Dorf bez oporów podpisał zobowiązanie do współpracy z SB i przyjął pseudonim „Witek”. Już podczas inauguracyjnego spotkania nowo...
Cały proceder dokładnie opisała „Rzeczpospolita” („Kamienicę wyłudzę”, 25 września 2002 r.) Urzędnicy w Katowicach ze zdumieniem przecierali oczy, kiedy nagle, po kilkudziesięciu latach odnajdywali się spadkobiercy dawnych właścicieli. Na podstawie cudem „ocalonych” dokumentów sąd przeprowadzał postępowanie spadkowe i atrakcyjna nieruchomość musiała zostać zwrócona. Szczęśliwi właściciele szybko ustanawiali pełnomocnika, który dbał o ich interesy. Mecenasi na usługach lewych spadkobierców Mafijny proceder nie byłby prawdopodobnie możliwy, gdyby nie pomoc prawników. Jednym z nich był mecenas Marek Barczyk. Opinia publiczna poznała go jako obrońcę niemal wszystkich zomowców, którzy zasiedli na ławie oskarżonych w procesie pacyfikacji kopalni „Wujek” i „Manifest Lipcowy”. Barczyk...
Sadurski dezawuując lustrację, nigdy nie wyjawił swoim studentom i czytelnikom, że zapewne tylko dzięki pozycji ojca nie spotkały go kłopoty za odmowę współpracy z PRL-owskim wywiadem. Tylko syn prominenta w PRL mógł sobie w latach 70. pozwolić bez konsekwencji na „olanie” nagabującego go esbeka. Mimo takiego zachowania młody naukowiec Uniwersytetu Warszawskiego bez problemu dostał paszport i wyjechał na kilkumiesięczne stypendium do Francji w 1975 r. Tak jak pisał Sadurski, „akta esbecji będą dostępne”. Oto i one. Sprawdzony ideologicznie Funkcjonariusze Wydziału VI Departamentu I MSW, czyli wywiadu, zainteresowali się młodym asystentem na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego Wojciechem Sadurskim po uzyskaniu informacji, że ma zamiar późną jesienią 1975 r. wyjechać do Francji...