Kaci Katynia, czyli tysiące strzałów w tył głowy
O winie i sprawstwie katyńskiego ludobójstwa można opowiadać na kilku poziomach. Zaczyna się ta opowieść od 5 marca 1940 roku i tajnej decyzji nr P13/144 podpisanej przez Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana. Potem następują krwawe, okrutne tygodnie masowych mordów dokonanych na jeńcach z obozów w Kozielsku, Ostaszkowie, Starobielsku oraz więźniach z innych obozów i więzień na terenach zajętych przez ZSRS w 1939 roku. Wreszcie opowieść kończy się kłamstwem katyńskim. Za morderstwami kryją się konkretni sprawcy, wykonawcy z NKWD. Kim byli ludzie, którzy pistoletem Walther kal. 7,65 wykonywali egzekucje? Jeden z nich to Wasilij Błochin – kat Stalina, który osobiście zamordował od 10 do 15 tys. osób. Nie miał żadnych wyrzutów sumienia, za swoją katowską robotę dostał wiele orderów, po czym odszedł na zasłużoną emeryturę.
Józef Stalin zazwyczaj osobiście nie brał udziału w egzekucjach. Nie chciał ich oglądać. Po prostu wydawał rozkazy, polecenia lub „sugestie”. „Najwyższy
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl
Gazeta Polska miesięcznie
25,00 złMiesięczny dostęp do wszystkich treści serwisu www.gazetapolska.pl.
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]
W tym numerze
-
W sobotni wieczór świat obiegła wiadomość – Donald Trump właśnie obejrzał zdjęcie martwego najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Alego Chameneiego. Nawet jeśli ostateczny cel operacji USA...
Wybór Nawrockiego. Wielkość czy bylejakość?
„Aby być traktowanym jak duży europejski naród, trzeba najpierw chcieć nim być” – te mocne słowa, także pod adresem elit III RP, wypowiedział prezydent Lech Kaczyński tuż po zaprzysiężeniu. Był przez...Mam nadzieję, że rządzący nie zechcą wywołać wojny domowej
– Wierzę, że do kryzysu w Sądzie Najwyższym nie dojdzie, a rządzący nie zechcą wywołać wojny domowej. Niczego nie mogę jednak wykluczyć właśnie ze względu na niedawną wizytę prokuratorów w asyście...Rząd zwija armię. SAFE to tylko propagandowy spektakl
Zamiast planowanych na początek tego roku 240 tys. żołnierzy siły zbrojne dziś liczą 216 tys. Wolą Tuska zwinięto ponad 24 tys. etatów. To praktycznie siła porównywalna do pełnej dywizji wraz z ...Zwycięstwa i kryzysy Trumpa
Konserwatywny Sąd Najwyższy uznał model nakładania ceł przez prezydenta Trumpa za niekonstytucyjny. Ale orędzie o stanie państwa pokazało, że nawet jeśli prezydent nie kontroluje w pełni ani polityki...Manifestacja #NieDlaSAFE
W Warszawie przed Pałacem Prezydenckim odbyła się manifestacja „Nie dla SAFE” organizowana m.in. przez kluby „Gazety Polskiej”. Wśród protestujących dominowały biało-czerwone flagi i transparenty z...



