Kraj

Piotr Lisiewicz
Idole z Pudelka oraz telewizyjnych seriali, dzieci bogatych rodziców znane z tego, że są znane. W III RP powtarzając propagandowe slogany, używani byli przez lata jako smycz, na której elity prowadziły zwykłych Polaków. Przy okazji ostatniej Parady Równości najmłodsi celebryci zaczęli epatować na niespotykaną dotychczas skalę tęczową symboliką. I nagle… nie zadziałało. „Wstawili zdjęcie z tęczową flagą, stracili setki obserwujących” – zaalarmował portal Tomasza Lisa. Reżyser spektaklu przegrzał: przekaz celebrytów okazał się o 180 stopni przeciwny od poglądów najmłodszego pokolenia. Jaki cel mieli autorzy pomysłu, by tym razem do poparcia Parady Równości użyć celebrytów niekojarzonych dotąd z homolobby? O tym, że nie będzie łatwo, musieli świetnie wiedzieć po wynikach wyborów do PE. „...
Piotr Nisztor
Służba kierowana przez Piotra Pogonowskiego odebrała certyfikat bezpieczeństwa przemysłowego firmie, która od lat świadczyła usługi łączności satelitarnej dla dyplomacji oraz wojska. Mimo że resorty obrony i spraw zagranicznych natychmiast zakończyły z nią współpracę, dalej są zmuszone korzystać z… należącej do niej infrastruktury – ustaliła „Gazeta Polska”.   Od lat polskie tajemnice, m.in. depesze dyplomatyczne, tajne instrukcje, rozkazy czy meldunki składane przez polskich żołnierzy stacjonujących za granicą, są przesyłane za pośrednictwem infrastruktury satelitarnej należącej do firmy TTComm. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) siedem miesięcy temu cofnęła tej spółce certyfikat bezpieczeństwa przemysłowego. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że powodem były poważne...
Krzysztof Wołodźko
Każdy pomysł na zniszczenie spójności państwa polskiego to droga do jego likwidacji. Dobrze brzmiący termin „federalizacja” albo oznacza dzielnicowe rozbicie, albo jest zaproszeniem do pełzających rozbiorów. Jedno i drugie stawia pod znakiem zapytania polską państwowość Totalna opozycja wysłała właśnie kolejny groźny sygnał pokazujący, jak mało ceni sobie polską rację stanu. Strach przed politycznym armagedonem, czyli znaczną porażką w jesiennych wyborach parlamentarnych, dyktuje liberalnemu establishmentowi coraz bardziej obłędne pomysły na przetrwanie. Nawet kosztem Polski. Plan ratunkowy kosztem kraju 4 czerwca w Gdańsku pod auspicjami prezydent Aleksandry Dulkiewicz odbyło się głośne spotkanie samorządowców z całej Polski. Ton nadawali prezydenci dużych miast: Gdańska, Warszawy...
Piotr Lisiewicz
Jeśli przemówienie ważnego polityka zawiera parę popularnych i kilka oryginalnych tez, życzliwi słuchacze wybaczą mu, gdy w innym miejscu trochę ponaciąga fakty pod publiczkę. Ale w gdańskim przemówieniu Donalda Tuska nie było ani jednego porywającego przesłania, a wszystkie główne tezy były nieprawdziwe, nieudolnie ponaciągane, a na dodatek wtórne i zużyte. Z tej mąki nie będzie chleba. Na naszych oczach, w ciągu kilku miesięcy, Tusk przestał być wartością dodaną dla własnego obozu. To, co było widać w czasie kampanii wyborczej, gdy Tusk wygłosił przemówienie do garstki zwolenników, które w żaden pozytywny sposób nie wpłynęło na poparcie dla opozycji, powtórzyło się podczas jego ostatniego przemówienia w Gdańsku. Mit skuteczności i charyzmy Tuska pękł jak bańka mydlana, a on sam nie...
Jacek Liziniewicz
Licznik oglądalności filmu braci Sekielskich zatrzymał się na liczbie 22 mln odsłon. Tydzień po wyborach, znacznie przegranych przez opozycję, już mało kto mówi o problemie pedofilii w Kościele. Przycichły również głosy polityków domagających się państwowej komisji, a główny wilk sfory atakującej Kościół ucieka w popłochu z życia publicznego. Większość ekspertów jest zgodna co do tego, że wojna z Kościołem źle się przysłużyła stronie opozycyjnej. Według tej teorii politologów, na ostatniej prostej obrażanie świętości zmobilizowało elektorat PiS-u, który nie akceptuje wyśmiewania Matki Boskiej i procesji Bożego Ciała. Nic dziwnego, że wajcha została natychmiast przesunięta, co uwidoczniło się w zniszczeniu wizerunku fundacji „Nie lękajcie się”, w której w jednym szeregu działali Joanna...
Grzegorz Wierzchołowski
Po zestrzeleniu przez rosyjskich terrorystów na Ukrainie malezyjskiego boeinga Moskwa uruchomiła akcję dezinformacyjną w internecie na niespotykaną dotąd skalę – wynika z poruszających ustaleń holenderskich dziennikarzy. Okazuje się, że akcję prowadzoną według niemal identycznego schematu mogliśmy zaobserwować po katastrofie smoleńskiej. Holenderscy dziennikarze Robert van der Noordaa i Coen van de Ven z tygodnika „De Groene Amsterdammer” przeanalizowali 9 milionów tweetów petersburskiej spółki Internet Research Agency (IRA), znanej powszechnie jako rosyjska „fabryka trolli”, po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nad Ukrainą. Wyszło na jaw, że w ciągu ledwie 24 godzin po katastrofie MH17 rosyjska agencja opublikowała aż 65 tys. tweetów, w których za tragedię obwiniano rząd w Kijowie...
Dorota Kania
W sprawie śmierci Emila Barchańskiego pojawiły się zupełnie nowe tropy. Prowadzą one do Departamentu I, czyli komunistycznego wywiadu. W prowadzonym przez IPN śledztwie został przesłuchany Aleksander Makowski, funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który w czasach PRL zajmował się inwigilacją m.in. księdza Franciszka Blachnickiego oraz papieża Jana Pawła II. Emil Barchański zginął 3 czerwca 1982 roku – ciało 17-latka odnaleziono w nurtach Wisły. Jego mama, Krystyna Barchańska, i przyjaciele są przekonani, że Emil został zamordowany, ponieważ rozpoznał milicjantów, którzy go bili podczas przesłuchania. Prokurator Mariusz Rębacz z pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej odnalazł dokumenty, które potwierdzają udział wywiadu PRL w sprawie Emila Barchańskiego. To nie koniec sensacyjnych...
24–25 czerwca w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni będziemy świętowali 35-lecie Solidarności Walczącej (SW) Oddział Trójmiasto. Podczas wydarzenia odbędzie się kilka sesji, podczas których zaproszeni goście będą dyskutować o historii Solidarności Walczącej. Tematami będą m.in. działalność radia SW, organizacja przygotowań do stawiania czynnego oporu czy też historia druku prasy podziemnej SW. Podczas dwudniowego wydarzenia można będzie zobaczyć pracę dwóch pokazowych, konspiracyjnych drukarni. Odbędzie się również projekcja dwóch filmów. Jeden z nich, autorstwa Mirosława Basaja w reżyserii Piotra Kucińskiego pt. „Solidarność Walcząca”, będzie zaprezentowany na pokazie przedpremierowym, a drugi to wyreżyserowany przez Marię Dłużewską „Andrzej Kołodziej. Bardzo polska opowieść”....
Piotr Nisztor
Prawnicy skazanego za aferę taśmową biznesmena obawiają się, że ich klient może zostać zamordowany podczas odbywania kary w polskim więzieniu. Informacje na ten temat pochodzą m.in. od przestępców i ludzi służb specjalnych. Ta afera wstrząsnęła rządem PO-PSL kierowanym przez Donalda Tuska. W czerwcu 2014 r. tygodnik „Wprost” ujawnił, że przynajmniej od roku trwał proceder nielegalnego nagrywania wpływowych urzędników, biznesmenów i ludzi służb specjalnych odbywających spotkania w dwóch warszawskich restauracjach: Sowa i Przyjaciele oraz Amber Room. Dowodem były opublikowane przez tygodnik nagrania m.in. Bartłomieja Sienkiewicza, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych nadzorującego służby specjalne, z Markiem Belką, prezesem Narodowego Banku Polskiego. W procederze...
Grzegorz Wierzchołowski
Sztucznie wykreowany problem ustawy 447, antyamerykanizm i antysemityzm do połowy maja były skutecznym paliwem Konfederacji. Niektóre sondaże dawały koalicji narodowców, Korwin-Mikkego, Brauna i „Liroya” nawet 8 proc. Na szczęście tuż przed wyborami wielu potencjalnych wyborców dostrzegło, że za rzekomo patriotyczną fasadą tej formacji kryją się interesy Rosji. Ogromną rolę w tej demaskacji odegrało środowisko medialne Strefy Wolnego Słowa. Jeszcze w sondażu realizowanym między 16 a 19 maja przez Kantar komitet Konfederacji mógł liczyć na 8 proc. głosów. Inne badanie, wykonane przez IBSP i opublikowane w piątek przed wyborami, 24 maja, dawało Konfederacji trzecie miejsce w sondażu i 7,23 proc. Prawdziwe głosowanie zweryfikowało rozbudzone nadzieje narodowców. W niedzielę 26 maja swoje...
Jacek Liziniewicz
Środowisko „Gazety Polskiej” przed wyborami stało się obiektem wściekłych ataków Konfederacji i ich sympatyków. Kłamstwa powtarzane w przestrzeni internetowej, próby rozbijania spotkań klubów, podszywanie się pod klubowiczów – to tylko niektóre z metod, z którymi się spotkaliśmy. Konfederacja tak bardzo była zajęta walką z „Gazetą Polską” i PiS-em, że w ogóle zapomniała o lewej stronie sceny politycznej. Podczas dziesiątego zjazdu klubów „Gazety Polskiej” naszym gościem był prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Moment był specyficzny tuż po zwycięstwie prezydenta Andrzeja Dudy, wielkim szoku dla polityków koalicji PO-PSL, które też było preludium do jesiennego zwycięstwa wyborczego. Mówiąc o klubowiczach, Kaczyński użył słów, które do tej pory są powtarzane w naszym środowisku: jesteście...
Wojciech Mucha
Środowisko „Gazety Polskiej” przed wyborami stało się obiektem wściekłych ataków Konfederacji i ich sympatyków. Kłamstwa powtarzane w przestrzeni internetowej, próby rozbijania spotkań klubów, podszywanie się pod klubowiczów – to tylko niektóre z metod, z którymi się spotkaliśmy. Konfederacja tak bardzo była zajęta walką z „Gazetą Polską” i PiS-em, że w ogóle zapomniała o lewej stronie sceny politycznej. Podczas dziesiątego zjazdu klubów „Gazety Polskiej” naszym gościem był prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Moment był specyficzny tuż po zwycięstwie prezydenta Andrzeja Dudy, wielkim szoku dla polityków koalicji PO-PSL, które też było preludium do jesiennego zwycięstwa wyborczego. Mówiąc o klubowiczach, Kaczyński użył słów, które do tej pory są powtarzane w naszym środowisku: jesteście...
Piotr Lisiewicz
Dwa dni po wygranych przez PiS wyborach do Parlamentu Europejskiego Stanisław Michalkiewicz znalazł winnego porażki Konfederacji. Otóż polskie rządy wydały kilkadziesiąt tysięcy paszportów obywatelom izraelskim. Dlatego teraz „bardzo prawdopodobne”, że właśnie „dzięki Żydom z Izraela”, którzy mogli być „języczkiem u wagi”, PiS osiągnął swój wynik – ogłasza na YouTube. No to sprawdzamy dane PKW. W Izraelu oddano aż… 477 głosów i zdecydowana ich większość padła na Koalicję Europejską. Dodajmy, że zanim Michalkiewicz wypowiedział swoje idiotyzmy, bez najmniejszego wysiłku mógł ustalić wynik polskich wyborów w Izraelu. Dane z komisji w ambasadach, w których głosujących nie jest dużo, spływają wcześnie i przy użyciu Google publicysta mógł odnaleźć odpowiednią depeszę PAP już dwa dni...
Dorota Kania
– Przez całe swoje życie usiłowałam na pierwszy plan wysuwać cnotę patriotyzmu i przekazać ludziom, że muszą się poczuć dumni z tego, że są Polakami – mówiła prof. Wanda Półtawska, odbierając nagrodę Kustosz Pamięci Narodowej. Otrzymali ja także prezydent Ryszard Kaczorowski (pośmiertnie), propagator pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej Janusz Horoszkiewicz, autor publikacji o Powstaniu Warszawskim Marek Strok oraz Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie. W minionym tygodniu na Zamku Królewskim po raz osiemnasty wręczono przyznawane przez IPN nagrody Kustosz Pamięci Narodowej. Prezes Jarosław Szarek, powołując się na słowa prymasa Stefana Wyszyńskiego, przypomniał, że naród, który odwraca się od własnej historii, który wstydzi się własnej historii, który wychowuje...
Dorota Kania
„Resortowe dzieci. Biznes” jest kolejnym, czwartym już tomem serii „Resortowe dzieci”. To nie tylko opowieść o historii powstawania polskich fortun, to przede wszystkim udokumentowanie działania służb w sferze biznesu i przygotowania przez nie konkretnych projektów i ludzi wprowadzonych do biznesu. Początek III RP był związany z pojawieniem się wielkiego i małego biznesu, który łączył wspólny mianownik – służby specjalne PRL – zarówno wojskowe, jak i cywilne, oraz związki z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą, która swoje istnienie zakończyła w nocy z 28 na 29 stycznia 1990 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, na ostatnim zjeździe, kiedy to Mieczysław F. Rakowski, ostatni I sekretarz PZPR, powiedział słynne zdanie: „Sztandar wyprowadzić”. I chociaż sztandar...
Jerzy Targalski
„Resortowe dzieci. Biznes” jest kolejnym, czwartym już tomem serii „Resortowe dzieci”. To nie tylko opowieść o historii powstawania polskich fortun, to przede wszystkim udokumentowanie działania służb w sferze biznesu i przygotowania przez nie konkretnych projektów i ludzi wprowadzonych do biznesu. Początek III RP był związany z pojawieniem się wielkiego i małego biznesu, który łączył wspólny mianownik – służby specjalne PRL – zarówno wojskowe, jak i cywilne, oraz związki z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą, która swoje istnienie zakończyła w nocy z 28 na 29 stycznia 1990 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, na ostatnim zjeździe, kiedy to Mieczysław F. Rakowski, ostatni I sekretarz PZPR, powiedział słynne zdanie: „Sztandar wyprowadzić”. I chociaż sztandar...
Maciej Marosz
„Resortowe dzieci. Biznes” jest kolejnym, czwartym już tomem serii „Resortowe dzieci”. To nie tylko opowieść o historii powstawania polskich fortun, to przede wszystkim udokumentowanie działania służb w sferze biznesu i przygotowania przez nie konkretnych projektów i ludzi wprowadzonych do biznesu. Początek III RP był związany z pojawieniem się wielkiego i małego biznesu, który łączył wspólny mianownik – służby specjalne PRL – zarówno wojskowe, jak i cywilne, oraz związki z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą, która swoje istnienie zakończyła w nocy z 28 na 29 stycznia 1990 roku w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, na ostatnim zjeździe, kiedy to Mieczysław F. Rakowski, ostatni I sekretarz PZPR, powiedział słynne zdanie: „Sztandar wyprowadzić”. I chociaż sztandar...
Wyniki wyborów do europarlamentu przyniosły sporo zmian, nie są one jednak rewolucyjne na tyle, by wywołać istotną odmianę w sposobie działania Unii Europejskiej. Eurosceptyków będzie w PE trochę więcej, ale dalej decydujący głos będzie należał do największych państw i Komisji Europejskiej. Europejski demos nie istnieje. Tak najkrócej można by sformułować wniosek z ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego. Każdy, kto będzie chciał po tych wyborach wypowiedzieć się na temat ogólnych nastrojów politycznych w Europie, będzie w nieunikniony sposób zmuszony do naginania rzeczywistości. Tak naprawdę nie spełniły się sny ani proeuropejskiej lewicy i liberałów, ani eurosceptyków i populistów. Ci pierwsi jeszcze niedawno wróżyli europejski renesans, na czele którego stanąć miał maszerujący...
Wojciech Mucha
W chwili, gdy oddajemy do druku niniejszy tekst, pewne jest, że PiS nie uległ zaklęciom mówiącym o tym, iż nie służy mu wysoka frekwencja, iż będzie szachowany przez radykałów i że osłabiają go rozpętywane raz po raz przez opozycję kampanijne ruchawki. Jarosław Kaczyński po raz piąty z rzędu pokazał, że dowodzona przez niego partia jest pierwszym wyborem Polaków. Jak wynika z sondaży exit poll, wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość wynikiem 42,4 proc. Drugie miejsce przypadło Koalicji Europejskiej, na którą zagłosowało 39,1 proc. Mandaty wywalczyły też Wiosna(6,6 proc.) i Konfederacja (6,1 proc.). Frekwencja wyniosła 43 proc. PiS po raz piąty Tyle statystyk. Bo komentarz może być tylko jeden – Polacy chcą kontynuacji polityki prowadzonej przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Mówił o...
Jacek Liziniewicz
W chwili, gdy oddajemy do druku niniejszy tekst, pewne jest, że PiS nie uległ zaklęciom mówiącym o tym, iż nie służy mu wysoka frekwencja, iż będzie szachowany przez radykałów i że osłabiają go rozpętywane raz po raz przez opozycję kampanijne ruchawki. Jarosław Kaczyński po raz piąty z rzędu pokazał, że dowodzona przez niego partia jest pierwszym wyborem Polaków. Jak wynika z sondaży exit poll, wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość wynikiem 42,4 proc. Drugie miejsce przypadło Koalicji Europejskiej, na którą zagłosowało 39,1 proc. Mandaty wywalczyły też Wiosna(6,6 proc.) i Konfederacja (6,1 proc.). Frekwencja wyniosła 43 proc. PiS po raz piąty Tyle statystyk. Bo komentarz może być tylko jeden – Polacy chcą kontynuacji polityki prowadzonej przez partię Jarosława Kaczyńskiego. Mówił o...
Piotr Lisiewicz
Język „Gazety Wyborczej” atakującej w latach 90. tropienie agentów SB przez „Gazetę Polską” i język telewizji wRealu24 atakującej dziś tę samą „Gazetę Polską” za tropienie „ruskich agentów” to wręcz „kopiuj–wklej”. „Paranoja”, „fobia”, „teorie spiskowe”, „obrzucanie wyzwiskami”, wspomniane „tropienie” – każde z tych pojęć było w arsenale Adama Michnika i każde pojawia się u rozmówców Marcina Roli. Efekt też ma być identyczny: przekonanie odbiorcy, że to tępa propaganda, każdy może oskarżać każdego, nie ma to sensu i w ogóle jest to zajęcie nieestetyczne, nietwórcze, degradujące, którym zajmują się ludzie głupi albo przekupieni. Tfu! To może być najbardziej szkodliwy skutek kampanii wyborczej z ostatnich miesięcy. Historia III RP pokazuje, że do największych zagrożeń dla polskiego życia...
Grzegorz Wierzchołowski
Kim jest znany telewizyjny showman organizujący seksualne castingi dla nieletnich chłopców? Jak doszło do tego, że pewien muzyk-pedofil oczekując na wyrok, zgwałcił nastolatka, a wpływowy niemiecki biznesmen wykorzystujący dzieci został wypuszczony i uciekł z Polski? Choć pedofilia na „salonach” jest równie odrażająca co ta wśród duchownych, to mówi się o niej zdecydowanie mniej. „Policjanci z warszawskiego Śródmieścia od lat wiedzą, że na ich terenie działają pedofile, z których jeden był w III RP ministrem, drugi jest znanym autorem programów telewizyjnych, inny – wiceprezesem dużego banku, kolejny – posłem, jeszcze inny – znanym reżyserem filmowym. Kiedy policjanci przesłuchiwali pedofilów o głośnych nazwiskach, naciskano na nich, by nie sporządzali z tych przesłuchań protokołów....
Piotr Nisztor
Jednym z głównych odpowiedzialnych za aferę Amber Gold jest Donald Tusk – wynika z projektu raportu końcowego z prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.   Po blisko trzech latach pracy sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold kończy wyjaśnianie jednej z największych afer rządu PO-PSL. W wyniku działalności oferującej rzekomo atrakcyjne inwestycje w złoto spółki Marcina i Katarzyny P. blisko 19 tys. osób straciło ponad 850 mln zł. Niedawno sąd uznał małżeństwo za winne tego gigantycznego oszustwa. O wysokości kary ma jednak się wypowiedzieć w ciągu najbliższych trzech miesięcy (prokuratura domaga się dla twórców Amber Gold 25 lat więzienia). Z kolei sejmowi śledczy w liczącym 586 stron projekcie raportu końcowego ze swoich prac szczegółowo opisali, w jaki sposób małżeństwu P....
Dorota Kania
W aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie występują ludzie, którzy byli powiązani z cywilnymi i wojskowymi służbami PRL. Jaskrawym przykładem jest postać Zbigniewa L. – kuratora reprezentującego osobę, która w momencie wydania decyzji reprywatyzacyjnej miałaby 128 lat. Kariera Zbigniewa L. rozpoczęła się w PRL – był prokuratorem wojskowym, a po 1989 roku wstąpił do Urzędu Ochrony Państwa. W okresie rządów koalicji PO-PSL został dyrektorem Biura Prawnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego i jednocześnie występował jako kurator w procesie reprywatyzacyjnym. W marcu tego roku usłyszał zarzuty popełnienia przestępstw na szkodę spadkobierców mężczyzny, któremu przysługiwały prawa do nieruchomości, oraz składania fałszywych zeznań przed komisją reprywatyzacyjną. Pragnienie: prokurator wojskowy...
Piotr Lisiewicz
„Nowa władza wsadzi połowę tego towarzystwa pisowskiego do więzienia, a tych, których nie można będzie wsadzić do więzienia, postawi przed Trybunałem Stanu, co skończy się tym, że nigdy w życiu do polityki nie wrócą” – tak demokrację po zwycięstwie opozycji widzi Włodzimierz Czarzasty, jeden z liderów Koalicji Europejskiej. Zapowiedzi wyroków skazujących dla posłów za niewłaściwe głosowanie, usuwanie z zawodu i pozbawianie emerytur sędziów, likwidacja IPN, CBA i mediów publicznych, a nawet delegalizacja PiS – to zapowiedzi czołowych polityków KE, za którymi często idą bardzo konkretne przygotowania, oznaczające realizację scenariusza wojny domowej w Polsce. Taka właśnie jest stawka wyborów w 2019 roku, które zaczynają się od tych do PE w najbliższą niedzielę. Wypowiedzi liderów...
Dorota Kania
W filmie „Tylko nie mów nikomu” pojawia się ksiądz Jan A., który został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako TW „Paweł”. W jego teczce znajduje się informacja o skłonnościach duchownego do młodych dziewcząt, jednak o tym w dokumencie Sekielskiego nic nie ma. Nie pojawił się w nim także Marek Lisiński, prezes fundacji „Nie lękajcie się”, chociaż pierwotnie miał być jednym z bohaterów. W filmie nie znalazła się też informacja, że jeden z negatywnych bohaterów nie jest już księdzem – został wydalony ze stanu duchownego. Znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty dotyczące księży – Alfreda Franciszka Cybuli, Jana A. oraz Eugeniusza M., bohaterów filmu, mają wspólny mianownik – byli zarejestrowani jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Informacje na temat...
Grzegorz Wierzchołowski
Film Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” wywołał ponowną dyskusję o problemie wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych. Niestety, autentyczna troska o dobro najmłodszych oraz poważne postulaty zmian w prawie i procedurach kościelnych dominowane są najczęściej przez zajadły antyklerykalizm lewicy i liberałów. A więc środowisk, które wcześniej broniły i tolerowały pedofilów z kręgów celebryckich. „Policjanci z warszawskiego Śródmieścia od lat wiedzą, że na ich terenie działają pedofile, z których jeden był w III RP ministrem, drugi jest znanym autorem programów telewizyjnych, inny wiceprezesem dużego banku, kolejny posłem i jeszcze inny znanym reżyserem filmowym” – pisali w 2005 roku dziennikarze tygodnika „Wprost”. I dodawali: „Kiedy policjanci przesłuchiwali...
Grzegorz Broński
To był symboliczny obrazek. Tuż przed głosowaniem nad zmianami w prawie i zaostrzeniem kar za przestępstwa pedofilskie posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej wyszli z sali plenarnej Sejmu. A wcześniej godzinami grzmieli o konieczności walki ze zwyrodnialcami wykorzystującymi dzieci. – Politycy PO są mistrzami zagrywek, które są oszustwem – skomentował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Ci, którzy obserwowali wydarzenia ostatnich dni w Sejmie, mogli mieć wrażenie déjà vu. Bo bardzo podobne sceny rozgrywały się trzy lata temu, gdy w parlamencie debatowano nad ustawą powołującą do życia Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, potocznie nazywany „rejestrem pedofilów”. Wróciła bowiem bliźniacza narracja opozycji. Poseł Borys Budka – minister sprawiedliwości w...
Piotr Nisztor
Mundurowi z Podlasia od lat wskazujący na rzekome nieprawidłowości w policji, podczas przesłuchania przez zespół śledczy PO nie ujawnili swojej długotrwałej absencji w pracy. Rekordzista spędził na zwolnieniach lekarskich aż trzy lata – ustaliła „Gazeta Polska”. „Zgłaszający nieprawidłowości policjanci z Białegostoku są zwalniani i poddawani represjom” – grzmiał na początku kwietnia w Sejmie Tomasz Siemoniak, były wicepremier i minister obrony narodowej, członek powołanego przez PO zespołu śledczego ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa. Wraz z nim na konferencji wystąpili trzej policjanci z tej samej komórki Komendy Miejskiej w Białymstoku. Dwóch z nich – Wojciech Fiłonowicz i Norbert Kościesza – zostali zwolnieni ze służby. Trzeci – Dawid R. – wciąż formalnie nosi mundur. Wszyscy...
Grzegorz Broński
Nasze korzenie i wartości zawierają się w słowach: „Bóg, Honor, Ojczyzna” – podkreśla Beata Dróżdż, kandydatka PiS (okręg łódzki, lista nr 4, miejsce 4) do Parlamentu Europejskiego, szefowa Klubu „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Trybunalskim. I tłumaczy, że Unia Europejska powinna być wspólnotą suwerennych państw. Rozmawia Grzegorz Broński *Jest Pani doskonale znana wśród organizacji patriotycznych, od lat działa Pani w Klubach „Gazety Polskiej”, organizowała Pani liczne demonstracje, w których upominano się o polską rację stanu. Do niedawna unikała Pani zaangażowania w „dużą politykę”. Teraz jednak to się zmieniło – najpierw przyszedł sukces w wyborach samorządowych, teraz aspiracje do Parlamentu Europejskiego. Skąd taka zmiana? Kluby „Gazety Polskiej” to wyjątkowe środowisko,...
Grzegorz Wierzchołowski
„Polska jest po nic”, „Polska to obciach”, „Toksyczny związek z Polską”, „Polska jest jak stetryczała ciotka” – takich określeń używał publicznie Leszek Jażdżewski, którego głośne antykościelne wystąpienie poprzedziło wykład Donalda Tuska. W tym samym czasie na konto fundacji Jażdżewskiego wpływały pieniądze od niemieckiej fundacji, finansowanej z budżetu federalnego Niemiec i powiązanej z prorosyjskimi politykami. Leszek Jażdżewski, występując na Uniwersytecie Warszawskim przed szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, stwierdził m.in., że „Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy, stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu”. „Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa...
Łódzki klub „6. Dzielnica” oprócz działalności rozrywkowej ma również charakter stricte polityczny. To właśnie tam odbywają się najważniejsze łódzkie dyskusje o feminizmie, spotkania z lewicowo-liberalnymi politykami, a także wydarzenia typowo partyjne. Na gości czekają m.in. egzemplarze pisma „Liberte!”, którego redaktorem naczelnym jest Leszek Jażdżewski. Fundacja Liberte, która prowadzi klub, korzysta z preferencyjnych stawek czynszu za najem lokali użytkowych od miasta. Za powierzchnię 249,04 m2 klub płaci… 1926,23 zł miesięcznie. Ulica Piotrkowska uchodzi za najbardziej reprezentacyjną część Łodzi. Liczne puby, kluby nocne, restauracje i kawiarnie przyciągają tysiące łodzian oraz turystów, którzy poszukują rozrywki. Piotrkowska 102 to centrum imprezowej „Pietryny”, idealne miejsce...
Dorota Kania
Magdalena Adamowicz startuje do Parlamentu Europejskiego z drugiego miejsca pomorskiej listy Koalicji Europejskiej. Spośród innych kandydatów „wyróżnia” ją to, że ma postawione zarzuty prokuratorskie. W publicznych wypowiedziach kandydatka KE sugeruje, że sprawa ma podtekst polityczny i podkreśla, że idzie do Brukseli „walczyć z mową nienawiści”. Start w wyborach do PE zaproponował Magdalenie Adamowicz Grzegorz Schetyna po tragicznej śmierci jej męża, prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zmarł on 14 stycznia 2019 roku na skutek odniesionych ran po ataku podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Napastnik, Stefan W., aktualnie jest poddawany obserwacji psychiatrycznej.   Grunt to rodzina Magdalena Adamowicz (rocznik 1973), z domu Abramska, pochodzi ze...
Piotr Lisiewicz
Najważniejsze według Grzegorza Brauna pytanie o Smoleńsk brzmi: „Na jakiej podstawie utrzymują niektórzy, że ten samolot, który tam kołuje, startuje z płyty okęckiej, że to ten sam samolot widzimy w wielu tysiącach szczątków mniejszych i większych na podejściu do lotniska Smoleńsk Siewiernyj?”. Gdy Braun postuluje powstanie w Polsce fortu imienia I sekretarza Komunistycznej Partii Chin, a Antoniemu Macierewiczowi zarzuca, że jako minister prowadził „obłędną politykę”, w części elektoratu prawicowego uchodzi mu to na sucho. Jakim cudem? To jest tekst o metodzie manipulacji Grzegorza Brauna. Dokładnie pamiętam dzień, w którym moje zaufanie do Grzegorza Brauna spadło do zera. To był 20 października 2014 roku, a Braun pojawił się na Konferencji Smoleńskiej. Każdy może przeanalizować filmik...
Piotr Nisztor
Warszawski sąd stwierdził, że ukraiński koncern nie musi płacić ćwierć miliarda złotych odszkodowania za niewywiązanie się z umowy prywatyzacyjnej Fabryki Samochodów Osobowych. Jednak ostatecznie sprawę ma rozstrzygnąć apelacja. W PRL była to jedna z pereł polskiej gospodarki. Fabryka Samochodów Osobowych (FSO) w Warszawie produkowała będące ówczesnymi symbolami luksusu syrenki, fiaty 125p i polonezy. Od czternastu lat FSO należy do przedsiębiorstwa AwtoZAZ z siedzibą w Zaporożu (Ukraina). Zgodnie z umową prywatyzacyjną podpisaną przez ustępujący rząd Marka Belki, ukraiński koncern zobowiązał się do szeregu inwestycji w polskie przedsiębiorstwo motoryzacyjne. Jednak pod koniec 2015 roku Ministerstwo Skarbu, kierowane przez Dawida Jackiewicza, stwierdziło, że nie wywiązał się on z tych...
Wojciech Mucha
Trwa atak na kluby „Gazety Polskiej”. Nasze środowisko i cały obóz niepodległościowy są celem przebiegłej akcji, która ma na celu atomizację i wywołanie niepokoju. Nie bez powodu. Kluby to najbardziej aktywna grupa polskiego społeczeństwa i zasianie niepewności w ich szeregach może mieć daleko idące konsekwencje dla całej Polski. Nasze środowisko jest poddawane atakom w związku z brakiem poparcia dla nacjonalistów z Konfederacji, usiłujących rozpętać kryzys wokół tak zwanej Ustawy 447. Wszystko dlatego, że kierownictwo klubów oraz zdecydowana większość klubowiczów trafnie rozpoznaje intencje organizatorów hucpy, która od kilku tygodni rozgrywa się zarówno w Polsce, jak i wśród Polonii. Temu, jak wyglądają fakty, poświęciliśmy poprzedni numer „Gazety Polskiej”. „Musicie działać...
9 maja w warszawskiej Galerii Porczyńskich odbyła się uroczysta gala 6-lecia Telewizji Republika. Na gali pojawili się m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, wicemarszałkowie Sejmu Beata Mazurek i Ryszard Terlecki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, minister Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski, szef KPRM Michał Dworczyk, minister Marek Suski, minister Anna Zalewska, b. szef MON Antoni Macierewicz i wielu innych znakomitych gości. Premier Mateusz Morawiecki skierował do uczestników list: „Wasza stacja to wspólne dzieło tych, którzy mieli i nadal mają odwagę zmieniać polski rynek medialny. Cieszę się, że Telewizja Republika zyskuje wciąż nowych widzów, że zaufanie, którym obdarzono Was sześć lat temu, wciąż procentuje” – napisał szef rządu....
Wojciech Mucha
„Zatrzymać żydowskie roszczenia”, „Grabież polskiego majątku” czy wręcz „Pełzająca budowa państwa Polin” – to tylko najlżejsze z propagandowo-dezinformacyjnych haseł, jakie kolportowane są przy okazji piekła rozpętanego w Polsce (i za granicą) wokół JUST Act – tzw. ustawy 447. Warto, by czytelnicy „Gazety Polskiej” poznali fakty dotyczące tego dokumentu. Wszystko zaczęło się w kwietniu ubiegłego roku, kiedy Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła ustawę dotyczącą restytucji mienia ofiar Holocaustu „o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono” (Justice for Uncompensated Survivors Today – JUST). Ustawę w maju ubiegłego roku podpisał prezydent Donald Trump. Wilk pyta Wawrzyka. I nie wnika Jedyne co wynika z podpisania przez Donalda Trumpa tego dokumentu, to fakt, iż...
Katarzyna Gójska
Moskwa od lat bardzo intensywnie buduje obraz Polski jako kraju antysemickiego. Również wspomniana sprawa usuwania pomników armii sowieckiej była na świecie tak przez nią prezentowana. Media rosyjskie przedstawiały ją jako symbol niewyobrażalnej polskiej niewdzięczności wobec Armii Czerwonej, która ratowała uwięzionych w obozach Żydów i jednocześnie później musiała chronić ludność przed polskim podziemiem, będącym w zasadzie dopełnieniem SS. Dziwnym trafem ten przekaz rosyjski kolportowany na świecie słabo pokazywany jest w Polsce. Nasze media popadają w rozedrganie, gdy jakikolwiek idiota palnie coś na nasz temat w Izraelu, ale nie reagują na to, co dzieje się w kremlowskich przekazach. Przypomnijmy, że Władimir Putin podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na...
Michał Rachoń
Moskwa od lat bardzo intensywnie buduje obraz Polski jako kraju antysemickiego. Również wspomniana sprawa usuwania pomników armii sowieckiej była na świecie tak przez nią prezentowana. Media rosyjskie przedstawiały ją jako symbol niewyobrażalnej polskiej niewdzięczności wobec Armii Czerwonej, która ratowała uwięzionych w obozach Żydów i jednocześnie później musiała chronić ludność przed polskim podziemiem, będącym w zasadzie dopełnieniem SS. Dziwnym trafem ten przekaz rosyjski kolportowany na świecie słabo pokazywany jest w Polsce. Nasze media popadają w rozedrganie, gdy jakikolwiek idiota palnie coś na nasz temat w Izraelu, ale nie reagują na to, co dzieje się w kremlowskich przekazach. Przypomnijmy, że Władimir Putin podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na...
Antoni Rybczyński
Stworzyli „strefę osiedlenia”, spreparowali „Protokoły mędrców Syjonu”, prowokowali pogromy, wydawali niemieckich Żydów Hitlerowi. Jednak o antysemityzm oskarżają innych. Od dekad jest to część kreowanego przez moskiewską propagandę czarnego obrazu Polaków. Ostatnie nasilenie tych oszczerstw ma polityczne cele. „Żydów w Polsce w większości zabili nie niemieccy naziści, ale Polacy!” – to z pewnością zapamiętają miliony rosyjskich widzów popularnego telewizyjnego programu. Takie słowa padły z ust prowadzącego talk-show Władimira Sołowjowa, a w rolę chłopca do bicia wcielił się tradycyjnie niejaki Jakub Korejba, „dyżurny Polak” w propagandowych programach rosyjskiej telewizji. Takich brutalnych ataków na Polskę i Polaków za rzekomy antysemityzm i udział w Holocauście ostatnio przybywa w...
Nawet bez istotnego sukcesu wyborczego Konfederacja może osiągnąć dużo bardziej niebezpieczny cel: wprowadzić do mainstreamu polskiej polityki wątki antyamerykańskie i prorosyjskie. „Musimy powiedzieć »nie« służalczej polityce proamerykańskiej, proizraelskiej, proukraińskiej i nieuzasadnionej polityce antyrosyjskiej. Nie możemy się z tym zgodzić!” – takie hasła głosił były eurodeputowany Ligi Polskich Rodzin Witold Tomczak podczas Marszu Suwerenności 1 maja w obecności liderów Konfederacji. Tak otwarte nawoływanie do zbliżenia z Moskwą, przy jednoczesnym zakwestionowaniu sojuszu z USA, to coś niespotykanego w polskiej polityce po 1989 roku – szczególnie na prawicy. Bardziej oszczędni w słowach liderzy Konfederacji będą tłumaczyli zapewne, że nie jest to oficjalne stanowisko ich...
Piotr Lisiewicz
Zapewne z perspektywy lat historycy będą pisać o tym coraz bardziej otwarcie jako o niebudzącej wątpliwości tezie. Polacy w 1980 roku stworzyli unikalny w historii świata ruch, którym była Solidarność. Natomiast w początkach III RP, co brzmi również nieprawdopodobnie, jej dziedzictwo przejęli – na jakiś czas – ludzie ze stalinowskiej grupy interesów. Historia III RP to opowieść o naszym uwalnianiu się spod jej władzy. 8 maja mija 30 lat od ukazania się pierwszego numeru „Gazety Wyborczej”. 10 maja odbędzie się uroczystość, w czasie której „Gazeta Wyborcza” przyzna Donaldowi Tuskowi tytuł „Człowieka Roku”. Będą płomienne przemówienia o tym, jak wolność słowa jest dziś w Polsce zagrożona. I jak swoboda owa kwitła w czasach, gdy „GW” miała faktyczny monopol na kształtowanie jedynie...
Dorota Kania
Donald Tusk miał powrócić do polskiej polityki jako wyczekiwany europejski, silny przywódca. Tymczasem rzeczywistość okazała się brutalna – sondaże pokazują, że większość badanych tego nie chce, a i w Platformie Obywatelskiej są działacze, którzy uważają podobnie. Od kilku miesięcy trwają spekulacje na temat powrotu Donalda Tuska do krajowej polityki. Jednym z wariantów ma być jego udział w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Atmosferę podgrzewają sprzyjające Tuskowi media, a „Gazeta Wyborcza”, która 15 lat temu zwalczała „króla Europy”, nagradza go tytułem Człowieka Roku „GW”. Na razie jednak Tusk w sondażach przegrywa z prezydentem Andrzejem Dudą. A sam zainteresowany pytany wprost o start w wyścigu prezydenckim daje wymijające odpowiedzi. I nie ma się czemu dziwić – bycie głową...
Jan Przemyłski
Jan Pietrzak, Ludmiła Małecka, Darek Malejonek, Jerzy Grunwald – to kilka nazwisk z listy wybitnych artystów muzycznych, którzy razem ze środowiskiem „Gazety Polskiej” świętowali 228. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja podczas rodzinnego festynu „Vivat Maj, 3 Maj”. Obok pieśni patriotycznych można było usłyszeć współczesne utwory w ciekawych aranżacjach. Premier Mateusz Morawiecki napisał specjalny list do uczestników imprezy. Choć aura w piątek 3 maja nie rozpieszczała, Polacy się jej nie przestraszyli i podobnie jak w minionych latach tłumnie przybyli na stołeczny plac Teatralny, aby uczcić 228. rocznicę uchwalenia pierwszej w Europie i drugiej na świecie konstytucji. Festyn „Vivat Maj, 3 Maj” odbył się pod patronatem szefa polskiego rządu Mateusza Morawieckiego oraz ministra...

Pages