USA - Duchowa tragedia Newton

Dodano: 30/12/2012 - Nr 1 z 2 stycznia 2013

Sześcioletni Noah Posner był najmłodszy w grupie dwadzieściorga dzieci, które zastrzelił Adam Lanza. Od jego kul zginęły także wychowawczynie i nauczyciele ze szkoły podstawowej w Newtown w stanie Connecticut. Ta zbrodnia wstrząsnęła Stanami Zjednoczonymi niemal w takim samym stopniu jak ataki terrorystyczne z 11 września 2011 r. Bo to, co wykraczało poza wyobraźnię, stało się rzeczywistością – celem zamachowca stały się bezbronne, kilkuletnie dzieci. W Waszyngtonie zabrzmiały dzwony. Kongresmeni pochylili głowy na znak czci dla ofiar. I nawet w mediach, które gonią za sensacją, zapanowała atmosfera powagi, a nawet strachu – jak uważali niektórzy komentatorzy, m.in. były sekretarz edukacji w administracji Ronalda Reagana, a dziś popularny publicysta William Bennett. Przeraziła ich zuchwałość i brak litości mordercy.Powrót Gehenny Nie dziwi więc, że przyrównuje się tę zbrodnię do mordu w starotestamentowej Gehennie. Tam, w dolinie za Jerozolimą, poganie składali
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze