Krystyna Grzybowska

Krystyna Grzybowska
Odpowiednie dać rzeczy słowo Traktowanie społeczeństwa jak zbiorowiska ograniczonych osobników, reagujących pozytywnie jedynie na słownictwo z magla i wiejskiej dyskoteki, oznacza, że ci politycy, a obok nich różni celebryci oraz celebrytki, sami się degradują do poziomu rynsztoka. I co najważniejsze – im to nie przeszkadza, bo to się podoba wykształciuchom i wielkomiejskiej młodzieży małomiasteczkowej proweniencji. A więc stałemu elektoratowi i potencjalnym wyborcom rządzącej dziś Platformy Obywatelskiej. Partii, której celem jest władza teraz i zawsze. I na wieki wieków amen. Temu celowi służą różni ponoć wykształceni socjologowie i temu podobni politolodzy, domagający się ni mniej ni więcej tylko delegalizacji Prawa i Sprawiedliwości. Czy znaleźliśmy się w pętli czasu, czy też te...
Krystyna Grzybowska
PJN złożyło nawet w Sejmie stosowny projekt obezwładnienia Radia Maryja. To ma być tak: jeżeli radio to, posiadające status nadawcy społecznego, nie zróżnicuje programu i nie zagwarantuje bezstronności przekazu oraz pluralizmu, należy odebrać mu ten status i kazać płacić za koncesję. Jakieś 7 mln złotych plus odsetki. Znając obiektywizm radia i telewizji publicznej, proponuję pani Kluzik-Rostkowskiej rozszerzyć projekt ustawy o te publiczne, czyli społeczne nadajniki. No, może nie teraz, bo do przekaźników publicznych jeszcze zapraszają aktywistki i aktywistów PJN. Ale jak przestaną i zaczną krytykować, bo jak wiadomo łaska pańska na pstrym koniu jedzie, dalej z nową ustawą. Można tak w nieskończoność, pytanie tylko, czy podobne inicjatywy poprawią notowania PJN wśród wnuczków. Mam...
Krystyna Grzybowska
Puzon wszystkich Europejczyków Jaka jest więc różnica między parlamentem krajowym a europejskim? Ano taka, że ten europejski ma minimalne uprawnienia, sprowadzające się w praktyce do zatwierdzenia lub odrzucenia unijnego budżetu, co oznacza, że jest ozdobną, ale bardzo kosztowną girlandą. Od czasu do czasu odzywa się też jak puzon w orkiestrze z jakąś rezolucją, deklaracją albo protestem. Co nie zmienia polityki Komisji Europejskiej, w której prym wiodą mocarstwa – Niemcy, Francja, Wielka Brytania i trochę Włochy, wyznaczając kierunki polityki wewnętrznej, zagranicznej, społecznej, prawnej, gospodarczej i finansowej, o poprawności politycznej nie zapominając. Podstawą są traktaty, obecnie lizboński, a narzędziem rozdęta biurokracja brukselska, licząca sobie około czterdziestu tysięcy...
Krystyna Grzybowska
Na szczęście Lech Wałęsa nie zna nie tylko swojego, ale w ogóle obcych języków, więc rolą tłumaczy jest prostowanie nielogicznych i niekompetentnych wypowiedzi byłego prezydenta. Byłam świadkiem takiej uwieńczonej sukcesem gimnastyki intelektualnej tłumacza Wałęsy w Niemczech. Ale do rzeczy. Lech Wałęsa stanął na czele „ojców demokracji”, udając się na zaproszenie tygodnika „Realites” do Tunezji, gdzie jest „bardzo lubiany wśród rewolucjonistów”, bo jest rewolucjonistą, „który przeszedł jakąś rewolucję”. No i bardzo dobrze. Ojcowie demokracji to eksperci nie tylko od rewolucji, ale przede wszystkim od demokracji. Lech Wałęsa będzie przemawiał w Tunezji, jak rewolucjonista do rewolucjonistów. Należy mieć nadzieję, że Lech Wałęsa, dziś symbol demokracji postkomunistycznej, nie będzie...
Krystyna Grzybowska
Uczmy się od Niemców W tej dbałości o interesy narodowe niemieckie elity nie oglądają się na wrażliwość i lęki wschodniego sąsiada, to znaczy Polski. Zawiązując z Rosją niebezpieczne dla nas układy partnerskie, Berlin wykorzystuje słabość naszego państwa i nieudolność polskiej polityki zagranicznej. Jesteśmy, niestety, co pokazują także artykuły prasowe, czymś w rodzaju małego dziecka, oczekującego na pieszczoty i głaskanie bliższych i dalszych krewnych. Taki jest np. artykuł warszawskiego korespondenta prawicowego dziennika „Die Welt”, Gerharda Gnaucka, w którym referując wielce optymistyczne opowieści premiera Tuska o polskiej drodze do sukcesu, o tym, że nasz kraj musi iść drogą środka, między koniecznymi cięciami wydatków i dynamiczną polityką inwestycyjną, zauważa, że to okno...
Krystyna Grzybowska
Pokazało ono bowiem słabość i miałkość formacji, która nie jest w stanie sformułować swego programu i miota się w poszukiwaniu jakiegoś oparcia. I oczywiście aplauzu. Pani Kluzik-Rostkowska w atakowaniu Jarosława Kaczyńskiego zachowała się jak bezradna kobietka podczas rozprawy rozwodowej, domagając się orzeczenia o winie niewiernego małżonka. W tym żałosnym spektaklu usilnie promowała swoją osobę, zapominając, że nie jest na babskiej herbatce, tylko na prezentacji politycznych poglądów swojej partii. Muszę przyznać, że ładnie wyglądała, była modnie i szykownie ubrana. Nie wiem, czy to jest właściwy komplement dla polityka, walczącego o odegranie ważnej roli w kraju. Joanna Kluzik-Rostkowska domaga się również przeprosin ze strony Jarosława Kaczyńskiego za jego uwagi na temat...
Krystyna Grzybowska
Rozumiem, że „Polska The Times”, która ukazuje się jakieś dwa czy trzy razy w tygodniu, walczy o czytelników. Ja też o nich zawalczę i zapytam redaktorów, ile kosztują w ich wsiach rodzinnych chleb, cukier i jabłka. Nie wiedzą – tacy z nich wielkomiejscy żurnaliści. Nie jest tajemnicą, że warszawscy nuworysze, którzy zaludniają dziś media, zwłaszcza elektroniczne, odnoszą się z pogardą do innych wieśniaków, zwłaszcza spoza „Salonu”. Mam propozycję – najtaniej jest latem zbierać na wsi jagody, a jesienią grzyby. Przy okazji można zebrać trochę drewna na opał. Koledzy ze wsi wiedzą dobrze, że można u chłopa kupić świniaka i to per saldo będzie dużo taniej niż w wiejskim sklepie. Można też zapolować na dzika albo na zająca. I hodować ptactwo, które znosi jajka. I można ugotować rosół z kury...
Krystyna Grzybowska
Nawyk nic nierobienia Nie ma się co podniecać, panie ministrze od spraw zagranicznych. To, że po trzech latach od wyboru na prezydenta USA Obama wreszcie wpadnie do Polski, nie oznacza, że Polska liczy się w jakikolwiek sposób w jego polityce międzynarodowej. Ale czeka nas rozdmuchany do niebywałych rozmiarów medialny efekt tego wydarzenia. Musimy przez to przejść i nie dać się zwariować. Za rok Obama może przestać być prezydentem, co jest prawdopodobne, więc nie mamy na co liczyć. Na zniesienie wiz też nie. Polska polityka zagraniczna właściwie nie istnieje. Rozumiem Polaków, którzy w sondażu w swej druzgocącej większości opowiedzieli się przeciwko naszej interwencji w Libii. A z czym byśmy tam interweniowali? Z tymi trzema, ponoć niepełnosprawnymi, F16? Przecież polska armia jest...
Krystyna Grzybowska
Horoskopy, przepowiednie jasnowidzów i wróżek od zarania dziejów cieszyły się zainteresowaniem władców i innych wielkich ludzi tego świata. W horoskopy wierzył Adolf Hitler. Czy dowiedział się z nich o swoim rychłym końcu i dlatego strzelił sobie w łeb? Horoskopy czytają chętnie kobiety, one też częściej niż mężczyźni radzą się wróżek. Czy wierzą w te przepowiednie, trochę tak, a w gruncie rzeczy traktują je jak niewinną rozrywkę. Co innego politycy, szczególnie gdy grunt usuwa im się spod nóg. Albo robi się grząski. W polskim życiu politycznym, przypominającym małomiasteczkowy bazar albo podmiejską knajpę, panuje zamęt organizowany przez specjalistów od ogłupiania społeczeństwa, i zwykły zjadacz chleba nie jest w stanie ocenić rozwoju wydarzeń. A tym bardziej go przewidzieć. Do...
Krystyna Grzybowska
Pokrzepiająca wizyta Gdzie te czasy? Do Warszawy zjechał sekretarz generalny najpotężniejszej organizacji militarnej świata Anders Fogh Rasmussen tylko po to, żeby powiedzieć, że NATO trzyma się dobrze i dąży do jak najlepszego ułożenia stosunków z Rosją. I podziękować za zaangażowanie Polski, Czech i Węgier w akcje Sojuszu. Nie mógł tego powiedzieć przez telefon albo wysłać e-maila? No, nie, on przyjechał, żeby wesprzeć naszą władzę – przed prezydencją Polski w UE i przed wyborami do Sejmu. Dzięki wizycie Rasmussena nasza głowa państwa mogła publicznie zaznaczyć swoją obecność. Dowiedzieliśmy się od niej mianowicie, że „Polska chce być wiarygodna jako sojusznik NATO, zaangażowany w operacjach wewnątrz Sojuszu i kształtowaniu jego perspektyw”. A na zewnątrz Sojuszu? Dajmy na to – w...
Krystyna Grzybowska
Partnerstwo do spraw nijakich Depesze dyplomatów amerykańskich, opublikowane przez WikiLeaks, ujawniają prawdziwe oblicze prezydenta Francji. W trzy miesiące po wojnie w Gruzji Paryż dążył do ocieplenia stosunków Unii Europejskiej z Rosją, czemu sprzeciwiała się Polska, w osobie m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Sarkozy szantażował Polskę i Szwecję, domagając się niemal natychmiastowego wybaczenia Kremlowi napaści na Gruzję i podpisania nowego porozumienia Unii z Rosją o partnerstwie i współpracy, w czasie, gdy wojska rosyjskie bezprawnie okupowały część terytorium Gruzji. Sakrozy nie wahał się w ten sposób złamać unijnego planu pokojowego, przygotowanego przez niego właśnie, gdyż wówczas Francja sprawowała półroczną prezydencję w UE. Promowane przez Polskę i Szwecję tzw....
Krystyna Grzybowska
Jeśli ktoś nie wie, to spieszę poinformować, że baronessa Upholland została nią w 1999 r., a później pełniła funkcję przewodniczącej Izby Lordów, czyli gremium pań i panów z wyższych brytyjskich sfer. To było za rządów socjalistów, czyli laburzystów. Załatwili jej ten tytuł, po prostu. Ale dziś lady Ashton pełni międzynarodową i unijną funkcję Wysokiego Przedstawiciela Unii Europejskiej ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa. Krótko mówiąc, jest kimś w rodzaju ministra spraw zagranicznych UE i właśnie mianowała ambasadorów unijnych, nieco zapominając o Polakach. Pani Ashton jest symbolem naszych czasów i tych czasów, które nadejdą. Była lewaczką, aktywną w partii komunistycznej, współpracowała z francuskimi komunistami, domagała się wystąpienia Wielkiej Brytanii z NATO i...
Krystyna Grzybowska
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi Zwłaszcza gdy kupił dwa bochenki chleba. I wtedy musiał się bać. A czego? Że sąsiad go napadnie i odbierze jeden bochenek, czy może z zazdrości, że Bartoszewskiego stać na takie wielkie zakupy, doniesie na niego do Niemca? Nie można się dziwić, że Gnauck bardzo chętnie napisał o tych wstrząsających przeżyciach okupacyjnych idola Salonu, boć to łakomy kąsek dla czytelników konserwatywnej gazety „Die Welt”, chętnie czytanej przez Ziomków, a i Erikę Steinbach. Gerhard Gnauck jest dziennikarzem rzetelnym i przyjaznym Polsce, bo ma tu także polskie korzenie, ale jak Bartoszewski podrzucił mu taki kąsek, nie mógł go zlekceważyć. Taka rewelacja w ustach ulubieńca części niemieckich elit to jeszcze jeden dowód na udział Polaków w Holokauście. Nie tylko po...
Krystyna Grzybowska
Sondaż prawdę ci powie. Zależy jaki. A jest ich mnóstwo. I w większości bez sensu i znaczenia. Można np. zapytać czytelników albo internautów: kto jest ładniejszy, Hillary Clinton czy Angela Merkel? Wielu respondentów będzie miało problem z odpowiedzią. Bo jak Clinton, to możemy urazić Merkel, która jest ważniejsza, bo europejska, czyli bliższa naszym interesom. Jak Merkel, to znowu policzek dla Clinton, bo ona jest od Obamy, a Obama zaprosił Komorowskiego. Wierzcie lub nie, ale wynik sondaży nie tylko zależy od preferencji poszczególnych osób, ale również od politycznych i egzystencjalnych kalkulacji, zarówno pytających, jak i odpowiadających na pytania. Pytający, w naszym pseudodemokratycznym kraju, wolą dmuchać na zimne i nie narażać się władzy, bo władza może zawsze znaleźć haka na...
Krystyna Grzybowska
Ale najciekawsze były rozważania na temat: jakie majtki lubią mężczyźni. Różne celebrytki przyniosły różne majtki i zachwalały ich zalety. Nie rozbierały się dla zademonstrowania gustów, ale wszystko przed nami. No i najważniejsze: czy chcesz wyglądać jak mieszkanka Manhattanu? Ależ oczywiście, że chcę. Chce tego każda dziewczyna w każdej pipidówie. O niczym innym nie marzy. Manhattan to po prostu wielki świat. Potem w gminnym sklepie można zadawać szyku – patrzcie, jestem z Manhattanu! Tylko czy ludzie pracujący miast i wsi kapują, co to jest Manhattan. Nieważne. Ważne, że robimy wodę z mózgu i to taką z bąbelkami. Robienie wody z mózgu jest pożytecznym zabiegiem na rzecz podrzucania społeczeństwu tematów zastępczych, mianowicie zastępujących prawdziwe problemy kobiet i mężczyzn w...
Krystyna Grzybowska
Europa jest zaskoczona – zauważył odkrywczo, jak zwykle, prezydent Bronisław Komorowski. I jeszcze bardziej odkrywczo wyraził nadzieję, że to „szansa na gigantyczną zmianę”. Głowa naszego państwa musiała długo główkować, żeby dojść do tych wstrząsających wniosków. Ale trudno się dziwić, wszak Polska nie posiadała kolonii ani w Afryce, ani nawet na Madagaskarze. Natomiast dziwić się należy Francji, Wielkiej Brytanii, Włochom i paru innym krajom, które podobno kontrolowały rozwój wydarzeń w swoich byłych koloniach. Najbardziej prezydentowi Francji, Nicolasowi Sarkozy'emu, który wielce był zaskoczony wydarzeniami w Libii. Europa miała w tym interes, PRL zwłaszcza, żeby współpracować z dyktatorem Kaddafim, nie bacząc na zbrodnie, jakie popełniał, do których należy zaliczyć katastrofę samolotu...
Krystyna Grzybowska
Obojętność i prześladowania Chrześcijaństwo, a katolicyzm w szczególności, jest kulą u nogi ideologii hipokryzji i zakłamania, rządzącej Europą Zachodnią i, niestety, także Wschodnią, o Polsce nie zapominając. O tym, jak traktowane jest chrześcijaństwo w europejskim świecie zachodnim, świadczy los chrześcijan w Sudanie. Europa przyglądała się przez 50 lat wojnie muzułmańskiej północy Sudanu z chrześcijańskim, w większości katolickim, południem. Jeszcze przed wycofaniem się kolonizatorów brytyjskich i egipskich w 1955 r. rozpętała się wojna domowa. Chrześcijańska ludność murzyńska domagała się innego podziału ogromnych zasobów naturalnych, innego podziału władzy oraz zmiany statusu religii islamskiej w państwie. Wstrząsające są dane o prześladowaniach chrześcijan z południa Sudanu....
Krystyna Grzybowska
Wyrazem paniki jest też kuriozalny wpis na blogu Marka Migalskiego, który nie tylko stosuje metody TVN24, ale nawet je ulepsza. Migalski uważa się za „prawdziwego blogera”. A kogo to obchodzi? Ano tych, którzy powinni wziąć do serca wątpliwości Migalskiego co do blogerskiej wiarygodności Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiaj udaje blogera, jutro będzie udawał narciarza – dworuje sobie politolog, który już nie potrafi fruwać, raczej zaczyna pełzać na czworakach. Czy to raczkowanie intelektualne ma przynieść jakiś sukces partii PJN? I czy partia Migalskiego straciła kontakt z rzeczywistością, zanim go nawiązała, korzystając z chorych występów swojego członka? Wygląda na to, że Marek Migalski uważa się za człowieka o bardzo nieprzeciętnej inteligencji i sile przekonywania oraz rozgramiania...
Krystyna Grzybowska
Cierpienia narodu niemieckiego Niemcy zdawali sobie sprawę z konieczności rozliczenia się z nazistowską przeszłością, ze zbrodniami popełnionymi na Żydach i narodach Europy, nic więc dziwnego, że temat cierpień wypędzonych, tragedii mieszkańców zbombardowanego przez aliantów Drezna i inne skutki rozpętanej przez Hitlera wojny były przez wiele lat tematem tabu. W Karcie Niemieckich Wypędzonych ze Stron Ojczystych ogłoszonej 5 sierpnia 1950 r. podkreśla się „rezygnację z zemsty i odwetu”. Sprawa tzw. wypędzonych odżyła w końcu lat 90., kiedy na czele ich związku stanęła Erika Steinbach. Jej stosunek do II wojny i jej skutków, do Polski i Polaków, znalazł zrozumienie i poparcie wśród intelektualnych elit niemieckich i polityków. Szczególne nasilenie ataków na Polskę zanotowano w...
Krystyna Grzybowska
Nieważne co i gdzie się mówi, ważne, że się gada, plecie i paple. Poziom tych wypowiedzi i ich intelektualna wartość nie mają najmniejszego znaczenia. Grunt, że zaspokojona została próżność. Jestem, oglądają mnie, podziwiają, będę sławny, już jestem sławny. Czy Kluzik-Rostkowska zostanie premierem? Ależ skąd, wcale o tym nie myśli, ale wie, że trudne decyzje trzeba podejmować na początku rządzenia. A ponoć premierem chciał zostać Michał Kamiński. W PJN jest wielu, którzy mogliby zostać premierami – mówi pani Joanna. Wielu, to znaczy wszyscy. Niech się nikomu nie wydaje, że prezentowane przez nich niby-programy kogoś interesują. Dobre programy powstają w dobrych głowach, a tych u nas jak na lekarstwo. Wystarczy popatrzeć na ekipę Donalda Tuska. Ale programy dla niej to pestka,...
Krystyna Grzybowska
Rogozin ujawnił tę rewelację w dziele, wydanym w zawrotnym nakładzie 500 egz. Według informacji zamieszczonej w internecie, Rogozin wywodzi się z rodziny Mitkiewiczów-Żołtoków, mającej korzenie polskie, litewskie i pruskie. A ów bohaterski pogromca wielkiego mistrza miał ponoć należeć do bliskiego otoczenia Wielkiego Księcia Litewskiego, Witolda. A korzenie ruskie? Rosji wówczas nie było na mapie świata. Jako odrębne państwo uformowała się za panowania Wasyla II Ślepego w XV w., po uporaniu się z mongolskim okupantem. Co nastąpiło po bitwie pod Grunwaldem. Nic zatem dziwnego, że Rogozin nie ma rosyjskiego rodowodu, o mongolskim nie wspomina. Ludzie różne rzeczy mówią i piszą. Nastał czas sięgania do korzeni, głębszych i płytszych. Artyści, żurnaliści oraz politycy chętnie opowiadają o...
Krystyna Grzybowska
Polska, która jest najważniejsza, pozbawiona będzie dodatkowej rozrywki, jaką niosą ze sobą zabawne, dowcipne i złośliwe spoty, ukazujące w krzywym zwierciadle partię rządzącą. No i inne, konkurencyjne choć opozycyjne. Trzeba tego zabronić. Polska jest poważnym krajem, poza tym nie jest najważniejsza, gdy w grę wchodzi interes partyjny. Ograniczać fundusze partyjne, zabraniać spotów wyborczych, oto właściwa droga do zwycięstwa. Warto się zastanowić, czy aby taki zakaz jest zgodny z konstytucją. Jeśli niezgodny, PJN i PO mogą zadbać o zmiany w konstytucji. Byle iść do przodu, zgodnie z ideologią głównego propagandzisty PJN, Marka Migalskiego: brać od PiS co najlepsze i odcinać się od tego co najgorsze. I dodajmy dla ścisłości: głosować za tym projektem, który jest korzystny dla PJN. I...
Krystyna Grzybowska
Burza w raju Czym jest Egipt dla przeciętnego Europejczyka? Kojarzy się z piramidami, mumiami i kąpieliskami, z których można korzystać przez cały rok. A co jest pomiędzy? Jacyś ludzie. Jedni służą turystom, pozostali po prostu – są. Jestem pod wrażeniem polskich turystów, którzy w tym kraju czują się jak paniska. Być na urlopie w Egipcie to prawdziwa nobilitacja. Temu to się powodzi – można usłyszeć od sąsiadek – pojechał z całą rodziną do Egiptu. Dla większości Polaków to taki raj dla ubogich. Erzac wielkiego świata i luksusu. Miami i Floryda razem wzięte. O Lazurowym Wybrzeżu nawet nie śnili. I oto w historycznym momencie, burzącym, o zgrozo, europejski, a może nawet światowy ład i święty spokój, nasze telewizje, od rana do wieczora, zawracają głowę polskimi turystami. Czy są...
Krystyna Grzybowska
Gorzej, gdy do głosu dochodzi skleroza, w tym przedwczesna, u panów kojarzonych z elitą intelektualną oraz artystyczną. Oni walczą za wszelką cenę o pozostanie w kręgu zainteresowania publiczności, o to, by nie musieć przejść na zasłużoną emeryturę. I zapomnieć, że grali kiedyś rolę amantów. Wystarczy, że przy porannej toalecie przejrzy się taki w lustrze i już krew go zalewa na myśl o wrogiej partii i jej przywódcy, choć, jako żywo, ani ta partia, ani przywódca nic mu złego nie zrobili. Nie może grać amanta, ale za to zabłyśnie jako polityczny komentator, na bezrybiu i rak ryba. Jednak między starym komentatorem a starym aktorem jest pewna różnica. Komentator, nawet kiedy zwalcza jakieś poglądy, to potrafi znaleźć uzasadnienie swojej odrazy. Artysta, wszystko jedno – aktor, rysownik...
Krystyna Grzybowska
Lewicowy PR Socjaliści wszystkich krajów zdobywali przez dziesiątki lat minionego stulecia poparcie i władzę, walcząc o sprawiedliwość społeczną. Walczyli i wywalczyli, a jakże – zasiłki dla bezrobotnych, pomoc socjalną, z której daje się całkiem dobrze żyć, trzynaste i czternaste pensje, 35-godzinny tydzień pracy, jak we Francji, wczesne emerytury, bezpłatne szkolnictwo wyższe. Można zdobycze lewicy wyliczać w nieskończoność. No, jeszcze trzeba wspomnieć o równouprawnieniu płci, tolerancji wobec kochających inaczej, prawie do aborcji oraz eutanazji. Wszystko to przeprowadzili ludzie lewicy, partie socjalistyczne i współrządzące z nimi ugrupowania, nazywające siebie liberalnymi. Liberalnymi nie z powodu poglądów na ekonomię i gospodarkę, ale z powodu akceptacji, a nawet wspierania...
Krystyna Grzybowska
Taki np. premier Włoch Silvio Berlusconi. Jest i bogaty, i sławny, i w swoim rozumieniu także piękny. Kazał sobie zasiać owłosienie na łysinie i w ten sposób zbliżył się do doskonałości. Czy ten niebywale niepoważny mężczyzna zasługuje jeszcze na bycie premierem dużego, zasłużonego swoją historią kraju? A komu to przeszkadza? Berlusconi imponuje męskiej połowie Italii swoim powodzeniem u dziewcząt i libacjami z udziałem zagranicznych polityków, z Putinem włącznie. To dopiero jest mężczyzna! – jęczą z zazdrości młodzi i starzy, którzy nie są ani bogaci, ani sławni i nie mogą sobie pozwolić na zakup pięknych ciał. Zakup to jedno, ale mało którego stać na to, żeby z tego powodu znaleźć się na pierwszych stronach wszystkich gazet, o telewizji nie zapominając. W zachodnim świecie panuje...
Krystyna Grzybowska
Naród nieodpowiedzialnych pijaków? Jak należało się spodziewać, przywódcy krajów UE nie skomentowali raportu towarzyszki Anodiny, a to z całkiem prozaicznych, czy raczej protokolarnych powodów. Rzecz w tym, że komentarze polityków mogłyby oznaczać ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski no i oczywiście Rosji. Zresztą ingerencja w sprawy Rosji mogłaby spowodować zamieszanie, którego liderzy europejscy chcieliby uniknąć za wszelką cenę. Idąc tym tokiem rozumowania, żaden prezydent czy premier nie weźmie w obronę Polski ani tym bardziej ofiar katastrofy, bo nasze państwo nie stwarza najmniejszych problemów nigdzie i nikomu. Jest, a jakby go nie było. Poglądy polityków europejskich na raport MAK odzwierciedlają media, które są, jak wiadomo, czwartą władzą, a jak zajdzie potrzeba, to i...
Krystyna Grzybowska
W ten sposób popłynęły do narodu dobre wieści. Po pierwsze, stosunki polsko-rosyjskie nie uległy pogorszeniu, ale wręcz przeciwnie, są coraz lepsze. Po drugie, obie głowy państwa pragną uczcić rocznicę katastrofy w godny, podniosły i międzynarodowy sposób, taki, co to powinien zadowolić wszystkie rodziny ofiar i zrobić wrażenie na bliższej oraz dalszej zagranicy. Chodzi o taką uroczystość, która zakończy wojnę polsko-polską i zadowoli wszystkich Polaków. Skąd przyszło na myśl głowie naszego państwa przekonanie, że naród popadnie w zachwyt i wyrazi zadowolenie z powodu tej polsko-rosyjskiej hucpy? Można się domyślać, że ten telefon do Miedwiediewa już na drugi dzień po ogłoszeniu upokarzającego dla nas raportu MAK to inicjatywa któregoś z doradców prezydenta – licznego grona...
Krystyna Grzybowska
Emigracja z kompleksów Były to czasy polskiej biedy i w jakiś sposób rozumiałam tych ludzi, którzy w gruncie rzeczy w swej większości czuli się Polakami, ze wszystkimi przynależnymi do naszego narodu wadami i zaletami. Czy są dziś szczęśliwi? Wielu z nich zaspokoiło swoje materialne potrzeby, wychowało dzieci niemówiące po polsku, dorobiło się przeciętnego niemieckiego poziomu życia. Co nie przeszkadza, że ciągnie ich do Polski, do obyczajów i tradycji wyniesionych z rodzinnego domu. Czegoś im brak, jak wszystkim Polakom, którzy wybrali drugą ojczyznę. Zarówno ze względów politycznych, jak i ekonomicznych. Tak było, ale tak nie jest. Nie ma potrzeby wybierać wolności z powodu przekonań, jest jednak problem, z którym nie będziemy w stanie uporać się tak długo, jak długo należeć...
Krystyna Grzybowska
Nie brak było wśród robotników i chłopów ludzi inteligentnych, a nawet bardzo, ale to nie kwalifikowało ich do grona inteligencji, zwłaszcza pracującej. Skoro inteligencja jest cechą umysłu, odpowiadającą za sprawność myślenia i poznania, na jakiej podstawie zalicza się do inteligencji bałwana z wyższym wykształceniem? A takich mamy niemało. Nie wystarczy bowiem wykształcenie, żeby człowiek był inteligentny, mało inteligentni też robią karierę, a nawet łatwiej im to przychodzi. Inteligencja jako warstwa społeczna narodziła się w XIX w. w Rosji i przyjęła w Polsce. Inteligentem obwołany został każdy, kto zdał maturę, no a ten co skończył wyższe studia, był dwustuprocentowym inteligentem. Maciej Rybiński nie skończył studiów, ale miał maturę, więc zaliczano go do inteligencji, choć nie tej...
Krystyna Grzybowska
Rezultat jest następujący: garnitur premiera podoba się 70 proc. moich respondentów, Orliki popiera tylko 50 proc., posłanka Mucha podoba się i paniom, i panom w 100 proc., polityków dużego wzrostu woli 60 proc., czyli ci trochę wyżsi, bo płeć męską mamy słabego wzrostu i zakompleksioną, polityk powinien prowadzić samochód i mieć konto – twierdzi 85 proc., a spokoju chce 100 proc. Ogłaszam: 89 proc. moich respondentów będzie głosować na Platformę Obywatelską. Pozostało po kilka procent na jednego wysokiego wzrostu posła z partii o tymczasowej nazwie PJN i na Nelly Rokitę, co to się podoba niektórym facetom, a na Jarosława Kaczyńskiego nie oddano ani procenta, zresztą wcale o to nie pytałam, bo z góry znam wyniki wszystkich sondaży, to po co mam się wygłupiać. W Nowym 2011 Roku...
Krystyna Grzybowska
A więc będzie i śmiesznie, i strasznie. Wskazują na to ostatnie tygodnie starego roku i początek nowego. Zaczniemy od rzeczy śmiesznych, bo nic tak nie uodparnia człowieka jak poczucie humoru. Maciej Rybiński wyróżniał się ogromnym poczuciem humoru i do końca swoich dni pozostał optymistą. Idźmy za jego przykładem. Polska jak obwarzanek Zacznijmy od prezydenta wszystkich Polaków, co to wierzy, że zgoda buduje. „Hohohoo!” – zawołał Bronisław Komorowski w Wiśle, gdzie spotkał się z tamtejszymi góralami. I zaznaczył: „Polska jest jak obwarzanek. Na końcach najtwardsza”. A czy obwarzanek ma końce, panie prezydencie? Śmieszne, prawda? Ale straszne też będzie. Głowa naszego państwa odrzuciła pogląd, że powinna powstać polska wersja raportu o katastrofie smoleńskiej, jej zdaniem możemy...

Pages