Strategia konfliktu bezpiecznego

Postępowe mieszczki Z perspektywy Warszawy Polska wygląda zupełnie inaczej niż z punktu widzenia wsi czy miasteczek. To charakterystyczne dla krajów Trzeciego Świata – bogata metropolia otoczona oceanem nędzy. To w niej mieszczą się centralne urzędy, siedziby najwyższych władz i organów państwa. Tutaj lokują się kwatery główne przemysłowych korporacji, banków i mediów. Tutaj w pierwszym rzędzie ściągają zagraniczni inwestorzy i terenowi lobbyści. To w Warszawie i innych dużych miastach Polski widzi się najbardziej luksusowe samochody i najbogatsze sklepowe witryny. To w takich enklawach przeciętne zarobki są najwyższe. Przynależność – rzeczywista lub urojona – do tych swoistych subspołeczności daje ich członkom poczucie wywyższenia. Tacy ludzie patrzą na „prowincjuszy” z góry. Oczywiście nie wszyscy. Ale pokusa uznania ideologicznej poprawności za swoją dewizę jest dla nich ogromna. „Mieszkam w wielkim mieście (od kiedy?), w wielkim apartamencie (często na kredyt),
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze