Pośmiertne dzieci SLD

Słabość lewicy popycha ją do współpracy z największym wrogiem, po czym następuje wypchnięcie postkomunistów z ich ostatnich bastionów. Dobrym przykładem jest sprawa władz telewizji. Wejście w koalicję medialną z Platformą umożliwiło odsunięcie PiS od sterów TVP, uratowało na pewien czas postkomunistów, a Platformie dało nowe strefy wpływów. Nie trzeba było jednak długo czekać na konsumpcję mniejszego partnera przez większego. Dziś SLD traci media publiczne. Podobna neutralizacja postkomunistów nastąpiła we władzach Warszawy.Podkręcanie konfliktów Jeżeli SLD nie znajdzie sposobu na wyjście z tej sytuacji, czeka go rychła zagłada. Doświadczenie polityczne Polski pokazuje, że najbardziej zagrożone unicestwieniem są zwykle partie trzecie. Taki los spotkał KPN, UW, UP, BBWR i innych. W przypadku SLD sprawa jest jeszcze trudniejsza, bo swój image SLD zbudował jako wpływowa partia władzy – to było ugrupowanie konformistyczne, a konformiści bez władzy długo nie wytrzymają.
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze