Bicie piany to nie nasza specjalność

Jedni trzymają się przekazu, a inni – zapewne większość – zmagają się z rzeczywistością i zastanawiają, jak żyć w dzisiejszej Polsce.

Podstawowy problem polega na tym, jak daleko te dwie sprawy się rozejdą. Czy można prującą się materię zafastrygować i dociągnąć z nią przez kolejne półtora miesiąca, a później „się zobaczy”? Widzimy uśmiechniętych polityków rządowych, którzy zapewniają o stabilności i wspaniałej sytuacji, w jakiej się podobno znajdujemy. A jednocześnie, w tym samym serwisie, słyszymy informacje o przekroczeniu kolejnych progów cen walut czy rekordowych spadkach na giełdzie. To wygląda na całkowite prucie. Przekaz jest kompletnie niewiarygodny.
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: