Kaddafi persona non grata

Dodano: 02/03/2011

Europa jest zaskoczona – zauważył odkrywczo, jak zwykle, prezydent Bronisław Komorowski. I jeszcze bardziej odkrywczo wyraził nadzieję, że to „szansa na gigantyczną zmianę”. Głowa naszego państwa musiała długo główkować, żeby dojść do tych wstrząsających wniosków. Ale trudno się dziwić, wszak Polska nie posiadała kolonii ani w Afryce, ani nawet na Madagaskarze. Natomiast dziwić się należy Francji, Wielkiej Brytanii, Włochom i paru innym krajom, które podobno kontrolowały rozwój wydarzeń w swoich byłych koloniach. Najbardziej prezydentowi Francji, Nicolasowi Sarkozy'emu, który wielce był zaskoczony wydarzeniami w Libii. Europa miała w tym interes, PRL zwłaszcza, żeby współpracować z dyktatorem Kaddafim, nie bacząc na zbrodnie, jakie popełniał, do których należy zaliczyć katastrofę samolotu w Lockerbie, w której zginęło 259 osób plus 11 mieszkańców miejscowości. Kaddafi powrócił na europejskie salony i teraz pozwala sobie na szantaż wobec Europy, strasząc Al-Kaidą. Co robić? Głowią się
     
66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze