Zakręcony Tusk, pijany Kręcina

Tusk wygwizdany na własnym stadionie

Tusk po raz kolejny zaliczył propagandową wpadkę. Po nieudanej wizycie w paprykowym zagłębiu doświadczonym klęską żywiołową i serii pytań zdenerwowanego rolnika, zakończonych puentą „Jak żyć, panie premierze?”, postanowił odrobić straty wizerunkowe podczas uroczystego otwarcia nowego stadionu w Gdańsku.

I znowu przeżył zawód. Kilkadziesiąt tysięcy kibiców Lechii Gdańsk przywitało bowiem premiera gwizdami, a następnie skandowało modne tego lata hasło „Donald, matole, twój rząd obalą kibole”. Następnie rozwieszono transparent o treści „Nie jesteś, nie byłeś, nie będziesz nigdy kibicem Lechii!”. Nie obyło się też bez kilku mniej cenzuralnych okrzyków.

Mina Tuska spoglądającego na tłum kibiców ze stadionowego telebimu mówiła sama za siebie. Toteż skutecznie cenzurowano relację z tego wydarzenia w mainstreamowych mediach. Premier siedzący z założonymi rękami, zaciśniętymi zębami i bladym obliczem wyglądał nie jak mąż stanu, lecz wystraszony chłopiec. – Dawno nie widziałem tak zmieszanego Tuska. Po meczu odmówił wywiadu. Widać, że bał się pytania chociażby o transparent skierowany w jego stronę – komentuje wydarzenie na forum kibicowskim jeden z fanatyków futbolu.

Zatrzymana gwiazda filmu „Kibol”

Niedawno na komisariacie wylądowała gwiazda filmu „Kibol”, kibicująca Legii Magda. Zbierała legalnie pieniądze do puszki na szczytny cel, jakim jest budowa pomnika Kazimierza Deyny. Funkcjonariusze policji nie uwierzyli jej na słowo i podejrzewali o oszustwo. Zwinięta z ulicy, kilka godzin siedziała na jednym z warszawskich komisariatów, czekając, aż policjanci ustalą, czy rzeczywiście miała zgodę na legalną zbiórkę pieniędzy. Gdy okazało się, że wszystko jest w porządku, jeden z funkcjonariuszy wypuszczających ją na wolność nie omieszkał rzucić uwagi, że dobrze prezentowała się w „Kibolu”.

Do niebywałego skandalu doszło przed meczem...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: