Wojsko na wrotach od stodoły

Dodano: 12/08/2011 - Nr 32 z 10 sierpnia 2011

Przestrogi ekspertów ds. bezpieczeństwa międzynarodowego spotykały się od 2008 r. ze zmasowaną krytyką polityków obozu rządowego. Dotychczasowy konsensus wokół polityki zagranicznej Polski został złamany. Rząd PO–PSL rozpoczął w 2008 r. wielki eksperyment w polityce zagranicznej i polityce bezpieczeństwa Polski. Rząd uznał, że aktywna i ambitna dotychczas polityka europejska i transatlantycka to wręcz imperialne mrzonki. Zdecydował zastąpić ją polityką realistyczną i pragmatyczną, która miała wprowadzić Polskę do głównego nurtu europejskiego. Wreszcie w 2010 r. rzucił hasło, że nic i nikt na nas nie czyha, a my z ufnością powinniśmy patrzeć w przyszłość. Ten złudny obraz świata i zwodnicza ideologia zostały dorobione do fatalnych działań wobec wszystkich instytucji zajmujących się bezpieczeństwem państwa. Rozpoczęto od rozpętania wojny z prezydentem o ograniczenie jego prerogatyw, aż w końcu dobrano się do sił zbrojnych. Pod hasłem programu profesjonalizacji sił zbrojnych wojsko
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze