Kalisz mógł pomóc, kiedy był na to czas

Dodano: 02/08/2011 - Nr 31 z 3 sierpnia 2011

W Polsce chce się stawiać przed Trybunałem Stanu polityków, którzy działali zgodnie z prawem i chcieli przywrócić Polakom wiarę w uczciwe państwo. Tymczasem osoby takie jak generałowie Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak, które odpowiadają za śmierć niewinnych ludzi, patriotów walczących z komuną, są wciąż bezkarne. To porażka demokracji. Uważam, że działania polityków PO i SLD wpisują się w brutalną kampanię wyborczą i tak je trzeba traktować.Czy komisja pod przewodnictwem Ryszarda Kalisza pracowała w sposób obiektywny? Ryszard Kalisz robił wszystko, by przed komisję nie trafili kluczowi świadkowie, którzy mieli wiedzę w sprawie przekazywania przez Barbarę Blidę łapówki.A konkretniej, kogo ma Pan na myśli? Kalisz bał się jak ognia wezwania posła SLD Ryszarda Zająca, który obciążył Barbarę Blidę i wielu innych polityków lewicy. Mógł być cennym świadkiem. Znał doskonale to środowisko.To, że nie wezwano Zająca, aż tak bardzo zmienia obraz
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze