Brudne gry Putina i Tuska

Dodano: 02/02/2011 - Nr 5 z 2 lutego 2011

O utrwalenie kłamstwa smoleńskiego Czas, jaki upłynął od publikacji tzw. raportu MAK, winien zmienić te mylne oceny. Im szybciej uświadomimy sobie, że rosyjscy i polscy decydenci prowadzą wspólną grę, tym większe są szanse na uniknięcie katastrofalnych skutków obecnej prowokacji. Cele tej gry są od początku oczywiste: neutralizacja potencjalnych zagrożeń wynikających z ustaleń sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza, stworzenie kolejnej i trwałej wersji kłamstwa smoleńskiego, zbudowanie propagandowego obrazu Tuska jako mocnego polityka, marginalizacja opozycji oraz wygranie przez PO jesiennych wyborów parlamentarnych. O kierunkach wspólnej gry świadczyły już pierwsze reakcje grupy rządzącej. Gdy Donald Tusk po widowiskowym powrocie z urlopu i naradzie z kolegami wystąpił wreszcie na konferencji, mogliśmy usłyszeć czytelny przekaz: „Raport MAK nie jest kompletny. Zwrócimy się do Rosji o wspólną wersję raportu”. Na czym
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze