Iluzje i koszty UE

Zaczął się więc kosztowny dla Polski „europejski” bal rządzącej partii, w którym ochoczo partycypują media. Ta eurozabawa ma kosztować naszych podatników, wedle oficjalnych przewidywań z maja br., ok. 600 mln zł. W praktyce okaże się być może, że znacznie więcej (za takie pieniądze polskie firmy prywatne mogłyby np. utworzyć ok. 7–8 tys. nowych miejsc pracy).

W okresie między lipcem a grudniem br. zaplanowano aż ponad 150 imprez – głównie konferencji i różnych spotkań polityków i urzędników z krajów Unii. Te euroimprezy stanowią znakomitą propagandę dla partii Donalda Tuska. Na użytek krajowy.

Zobaczymy za kilka lat, jaki będzie faktyczny gospodarczy i polityczny
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: