Politykierstwo polityczne

Dodano: 05/07/2011 - Nr 27 z 5 lipca 2011

Czy zajście w ciążę małżonki Nicolasa Sarkozy'ego to wyraz uczuć macierzyńskich, czy akt polityczny, który ma poprawić notowania prezydenta Francji i zagwarantować jego ponowny wybór na to najwyższe stanowisko w państwie? Media spekulują, złośliwości nie szczędzą przeciwnicy polityczni, którzy ucieszyli się, że ich kandydat na prezydenta Dominique Strauss-Kahn wcale nie napastował pokojówki, bo ona jest ponoć prostytutką. Zatem politycznie byłoby oskarżyć ją o próbę gwałtu na Strauss-Kahnie i wsadzić do więzienia na jakieś 25 lat. Politycznie choć kosztownie. Jeden z największych filozofów starożytnej Grecji, Arystoteles, polityką nazwał sztukę rządzenia państwem i aktywny udział obywateli w jego życiu. Tę umiejętność porównał do rozsądku. Politykę i rozsądek uznał za równorzędne. Uprawianie polityki jest dążeniem do władzy, wywieranie wpływu na podział władzy w państwie. Równocześnie oznacza rozumienie władzy państwowej, która jako jedyna dysponuje legalnymi środkami przymusu
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze