Polski robot marsjański

Mars Society ma oddziały w wielu krajach, w tym w Polsce

Celem konkursu jest zachęcenie zespołów studenckich do samodzielnego konstruowania urządzeń i rozwijania technologii, która mogłaby posłużyć do eksploracji innych planet, ze szczególnym uwzględnieniem Marsa. Skonstruowane przez uczestników roboty muszą zmierzyć się z różnego rodzaju zadaniami – naukowymi, do których należy samodzielne przeprowadzenie pomiarów geologicznych i analiz badawczych, a także mechanicznymi, polegającymi na naprawie urządzeń i zastępowaniu człowieka. Ponadto wymagana jest bezawaryjność oraz stosunkowo niski koszt urządzenia.

W trakcie zawodów prowadzonych na pustyni w stanie Utah wystawione do konkurencji roboty miały za zadanie zlokalizowanie rannego astronauty i dostarczenie mu pakietu medycznego, przeprowadzenie pomiarów geodezyjnych kilku punktów w terenie, naprawę i dokręcenie śrub zepsutego urządzenia oraz znalezienie śladów życia w postaci kolonii sinic – mikroorganizmów żyjących w ekstremalnych warunkach. Maszyny musiały ponadto radzić sobie z nie mniej uciążliwym od marsjańskiego pyłem oraz skrajnie wysoką temperaturą.

Zwycięski polski robot o nazwie Magma2 jest zbudowany z lekkich materiałów i z podstawowym wyposażeniem waży tylko 30 kg. Skonstruowano go tak, by był optymalnie przygotowany do poszczególnych etapów konkursowych. Wyposażono go w osobne manipulatory do poszczególnych zadań – kulowy do pobierania próbek i kartezjański do obsługi panelu sterującego oraz wbudowane zasobniki na apteczki dla astronautów. Jednak tym, co pozwoliło polskiemu zespołowi zdeklasować konkurencję, było użycie heksakopterów, dwóch latających miniaturowych aparatów z kamerami, w które wyposażono robota, dzięki czemu może on w każdej chwili dysponować widokiem otaczającego go terenu z lotu ptaka. Użycie takiego wyposażenia to nie tylko nowość na zawodach, ale też przełom w robotyce mobilnej.

Pozostałe polskie łaziki to Scorpio,...
[pozostało do przeczytania 45% tekstu]
Dostęp do artykułów: