Niedobre sąsiedztwo

Tę pouczającą historię dedykuję bezmyślnym komentatorom zachwyconym rosnącą sympatią Niemców do Polaków, a Władysławowi Bartoszewskiemu w szczególności. Zniemczanie obcokrajowców tkwi głęboko w teutońskiej mentalności i jest systematycznie stosowane. Tak jest w przypadku mieszanych małżeństw, kiedy rozwiedziony polski rodzic ma zakaz rozmawiania po polsku ze swoimi dziećmi. Może nie mam racji, ale dziwnie nie wierzę w dobre intencje niemieckiej strony okrągłego stołu, a zwłaszcza w obietnice zakładania szkół polskojęzycznych. Rzeczywistość pokaże, ile są warte. Tym bardziej należy wspierać inicjatywę mecenasa Stefana Hambury powołania partii pod nazwą Europejska Inicjatywa w Niemczech,
[pozostało do przeczytania 14% tekstu]
Dostęp do artykułów: