Niedobre sąsiedztwo

Tę pouczającą historię dedykuję bezmyślnym komentatorom zachwyconym rosnącą sympatią Niemców do Polaków, a Władysławowi Bartoszewskiemu w szczególności. Zniemczanie obcokrajowców tkwi głęboko w teutońskiej mentalności i jest systematycznie stosowane. Tak jest w przypadku mieszanych małżeństw, kiedy rozwiedziony polski rodzic ma zakaz rozmawiania po polsku ze swoimi dziećmi. Może nie mam racji, ale dziwnie nie wierzę w dobre intencje niemieckiej strony okrągłego stołu, a zwłaszcza w obietnice zakładania szkół polskojęzycznych. Rzeczywistość pokaże, ile są warte. Tym bardziej należy wspierać inicjatywę mecenasa Stefana Hambury powołania partii pod nazwą Europejska Inicjatywa w Niemczech, której celem jest poprawa sytuacji prawnej i materialnej tamtejszej Polonii. I obrona godności polskiej mniejszości narodowej. Nie będzie niemiecki policjant pluł nam w twarz...
     
100%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze