Przyszłość bez kierownicy

Obecnie firma posiada flotę jeżdżących robotów, zbudowanych z przerobionych zwykłych pojazdów, jakie można spotkać na drogach. Sześć toyot Prius i jedno audi. Ich zrobotyzowane samochody pokonały już łącznie 240 tys. km przy minimalnych tylko interwencjach ze strony ludzi i wydarzył im się tylko jeden niegroźny wypadek – w tył jednego z autonomicznych pojazdów wjechał inny samochód prowadzony przez człowieka. Firma wystąpiła do stanu Nevada, gdzie znajduje się jej siedziba, o dopuszczenie zrobotyzowanych pojazdów do normalnego ruchu. Ich pojazdy nafaszerowane elektroniką są dodatkowo wyposażone w dwie „patrzące” do przodu kamery, pracujący w płaszczyźnie 360 stopni wokół pojazdu czujnik laserowy, cztery radary i zaawansowany system GPS. Ich obecna konstrukcja to plon kolejnych rajdów organizowanych przez DARPA oraz imprez w rodzaju „Przez Amerykę bez użycia rąk”, w których zespół Google startuje regularnie. Największym wyzwaniem dla konstruktorów jest sprawienie, by komputer nie tylko
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze