Polska prezydencja – rosyjski plan

Dodano: 21/06/2011

Rezygnację z tej strategii można wyjaśnić, dostrzegając podporządkowanie polskiej polityki zagranicznej dyktatowi Rosji. Łatwo wówczas zrozumieć, dlaczego do tej pory rząd Tuska nie przedstawił szczegółowego zakresu priorytetów, łamiąc tym samym ustawę o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem w Unii Europejskiej, która nakłada na rząd obowiązek przedstawienia Sejmowi priorytetów prezydencji na miesiąc przed jej rozpoczęciem. Wydaje się, że zdecydowały o tym względy wizerunkowe oraz zamiar uniknięcia trudnych pytań ze strony opozycji. Gdyby bowiem grupa rządząca otwarcie przedstawiła Polakom główne cele prezydencji, mogłoby się okazać, że każdy z nich służy przede wszystkim wsparciu planów rosyjskich, związanych z ekspansją na kraje UE, lecz w żadnym nie można wskazać istotnych interesów Polski. Z jedynego dokumentu rządowego określającego wstępne priorytety, opublikowanego jeszcze w lipcu 2010 r., dowiemy się, że rząd Tuska planował poświęcić
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze