Rosyjski mit wyzwolenia

Gra polską kartą

17 stycznia 1945 r. stał się dniem, który w powojennej komunistycznej propagandzie podniesiono do rangi symbolu wyzwolenia Polski spod okupacji niemieckiej. Każda rocznica tego wydarzenia była hucznie obchodzona z udziałem najwyższych władz PRL i przedstawicieli ZSRR. Wydarzenie to było też mocno wyeksponowane w podręcznikach i programach nauczania historii. Wszystko to służyło pomniejszeniu znaczenia Powstania Warszawskiego, tak krwawo okupionego przez stolicę i jej mieszkańców. Był to zupełnie świadomy i planowy zabieg fałszowania historii przez PRL-owskie władze, a jednocześnie czytelny dowód ich politycznej lojalności wobec ZSRR.

W rzeczywistości zajęcie ruin Warszawy 17 stycznia 1945 r. przez Armię Czerwoną jest wydarzeniem historycznym, za którym kryje się cała polska tragedia końca II wojny światowej. Tragedia ta zaczęła się jednak kilka miesięcy wcześniej, gdy 1 sierpnia 1944 r. w okupowanej przez Niemców stolicy wybuchło powstanie. To właśnie wtedy Stalin rozpoczął kolejną w tej wojnie grę polską kartą. W jej centrum znalazła się polska stolica.

Ukarać niepokorne miasto

W końcu lipcu 1944 r. nastroje społeczne w Warszawie nieuchronnie zmierzały ku powstaniu, którym wtórowała postawa dowództwa AK, gdzie przewagę brały tendencje do podjęcia walki zbrojnej w stolicy. W końcu lipca 1944 r. wydawało się również, że polityczne przyzwolenie dla powstania w Warszawie dał sam Stalin. 29 lipca 1944 r. przez moskiewskie radio z apelem do warszawiaków zwrócił się kontrolowany przez Stalina Związek Patriotów Polskich, nawołując ludność Warszawy do podjęcia walki. 30 lipca 1944 r. komunikaty te czterokrotnie powtórzyła moskiewska Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki. W sytuacji zbliżania się Armii Czerwonej do Warszawy, dotychczasowych sowieckich sukcesów na froncie i pozytywnej oceny możliwości dalszej ofensywy armii sowieckiej, w Komendzie Głównej AK zdecydowano o wybuchu...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: