Nowinki

Perfumowany zaduch w klubach

W wielu krajach zakazano palenia tytoniu w nocnych klubach i ku zaskoczeniu zwolenników restrykcji okazało się, że teraz powietrze jest jeszcze mniej przyjemne niż przedtem. Niezamaskowany niczym odór spoconych ciał i rozlanego piwa kwaśniejącego na blatach i podłogach okazał się dojmujący. Holenderska firma MoodScent z Amsterdamu podeszła do problemu naukowo i nasyciła powietrze w kilku lokalach aromatami pomarańczy, wody morskiej i mięty, po czym badacze przeanalizowali zachowanie gości. Okazało się, że w perfumowanych klubach ludzie więcej tańczą, są odważniejsi w kontaktach z płcią przeciwną i zostawiają więcej gotówki w barze.
(Chemosensory Reception; Science)

Znowu islandzki wulkan

Tym razem wymówienie nazwy kolejnego islandzkiego winowajcy utrudnień w lotniczych wojażach będzie sprawiało komentatorom mniej kłopotów z dykcją niż w zeszłym roku. Wulkan, który ostatnio wybuchł na Islandii, nazywa się po prostu Grimsvotn. Istnieje także nadzieja, że skutki eksplozji będą mniej dotkliwe niż wtedy. Na razie Brytyjczycy przewidują, że pył pokryje niebo nad Irlandią, Irlandią Północną, Szkocją i północną częścią wyspy. Jeśli pył okaże się zbyt gęsty, nie wyklucza się zakazu lotów, ale od zeszłego roku przepisy zostały nieco złagodzone, ponieważ zamknięcie przestrzeni powietrznej wywołało chaos na lotniskach całego kontynentu, unieruchamiając na nich przeszło 10 mln ludzi. Odwołano wówczas 100 tys. lotów, co spowodowało straty rzędu 1.7 mld dolarów.
(Reuters)
[pozostało do przeczytania -4% tekstu]
Dostęp do artykułów: