Wzorcowy bubel

Brak naukowej kwerendy Od badacza podejmującego problematykę wywiadu PRL należało oczekiwać rzetelnego zapoznania się z dokumentami wytworzonymi przez tę służbę, dostępnymi w IPN. Jednak autor przeczytał śladową ilość teczek wywiadu, nie mówiąc już o innych zbiorach archiwalnych, np. centrali MSW. Dwa najważniejsze spisy archiwalne oznaczone numerami 0449 i 02011 nie zostały tu nawet dotknięte. A przecież w nich znajduje się wiele najważniejszych dokumentów wywiadu. Z przypisów nie wynika, by Siemiątkowski czytał akta choćby jednej sprawy operacyjnej wywiadu PRL czy analizował któryś z istotnych kierunków operacyjnych, na jakich działała ta instytucja. Siłą rzeczy jego wiedza na ten temat jest prawie żadna. W książce można znaleźć informacje o „wydziale natowskim” Departamentu I (s. 102), choć taki nie istniał. Komórki wywiadu przy Wojewódzkich Urzędach Spraw Wewnętrznych nazwano tu inspektoratami „W” (s. 331), choć te takiej nazwy nie nosiły, a struktury

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze