Jaruzelski bez retuszu: od konfidenta do prezydenta III RP

Towarzysz Generał nie żyje \ Prawdziwa historia komunistycznego zbrodniarza

Duch porozumienia „okrągłego stołu” przez wiele lat uniemożliwiał pociągnięcie Wojciecha Jaruzelskiego do odpowiedzialności za liczne przestępstwa, a nawet zbrodnie. To chyba będzie pierwszy członek tajnej grupy przestępczej chowany na wojskowych Powązkach z honorami należnymi głowie państwa i w asyście kompanii honorowej Wojciech Jaruzelski (6 lipca 1923 – 25 maja 2014) urodził się w starej rodzinie szlacheckiej herbu Ślepowron. Początkowo wszystko zapowiadało się jak najlepiej: młody Wojciech wyrastał w rodzinnym majątku Trzeciny (pow. Wysokie Mazowieckie) w patriotycznej i katolickiej atmosferze. Imię nadano mu na cześć dziadka, powstańca z 1863 r. i syberyjskiego zesłańca. Tuż przed wojną otrzymał „małą maturę” w warszawskim Kolegium Księży Marianów, w którym kształciło się wielu znakomitych Polaków. W kwietniu 1939 r. w szkolnej gazetce młody Wojciech, na co dzień harcerz noszący „mieczyk Chrobrego” w klapie, wzniośle deklarował: „Głównym celem i hasłem każdego
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze