Kłamstwa smoleńskie

Dodano: 26/01/2011 - Nr 4 z 26 stycznia 2011

Wspomnienia Bronisława Komorowskiego, że informacja o katastrofie zastała go w Budach Ruskich, także nie przystaje do komunikatów z tego dnia, w których podawano, że marszałek Komorowski wraca właśnie do Warszawy z Trójmiasta. Zupełny zamęt wprowadza informacja rzecznika rządu Pawła Grasia z godz. 12.03 10 kwietnia, w którym mówi on o przejęciu przez marszałka obowiązków głowy państwa, podczas gdy droga z Bud Ruskich do Warszawy zajmuje ok. czterech godzin. Komentujący to zamieszanie blogerzy i publicyści zwracają uwagę, że o ile chaos informacyjny w dniu katastrofy jest rzeczą normalną, o tyle brak sprostowania tych informacji i faktyczna niemożliwość ustalenia miejsca pobytu premiera i obecnego prezydenta w dniu katastrofy są co najmniej dziwne. Zastanawiają nie tylko rozbieżności z komunikatami prasowymi, ale i tempo przejmowania obowiązków i uprawnień prezydenta – pierwsze telefony w tej sprawie wykonywane były niedługo po godz. 9 – przez polityków nieobecnych w stolicy i
     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze