Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ciało Duce na benzynowej stacji

Dodano: 21/04/2026 - Nr 17 z 22 kwietnia 2026

Był 27 kwietnia 1945 roku. W wozie pancernym stojącym na drodze prowadzącej z okolic jeziora Como we Włoszech do Szwajcarii siedziało kilku Niemców. Wyłączono silnik, oczekując na decyzję partyzantów. Ci w końcu zakomunikowali oficerowi SS, że konwój niemiecki może ruszyć w dalszą drogę, ale Włosi zostają. Kierowca już miał odpalić silnik, gdy jeden z partyzantów, o nazwisku Giuseppe Negri, zobaczył w środku dziwną sylwetkę: Niemca opatulonego szczelnie w płaszcz wojskowy, z hełmem zasuniętym na oczy i w ciemnych okularach. Negri zaczął mu się przyglądać. „Gh’è chì el Crapun!” – zawołał.

Zdanie rzucone w dialekcie lombardzkim („Gh’è chì el Crapun!”) znaczyło: „To jest Głowacz!”. Tak przezywano Mussoliniego, z racji tego, iż miał nienaturalnie dużą głowę, z mocno zarysowaną szczęką. Do samochodu zbliżył się dowódca Urbano Lazzari pseudonim Bill. Jeden z Niemców poprosił, żeby zostawić ich „towarzysza” w spokoju, dziwnie wygląda, bo się upił. To, co działo się dalej, znane

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze