Trzeba zejść z boiska i powrócić do polityki

Wiele wskazuje, że nadal będziemy żyli w ciekawych czasach. Po roku tragicznych katastrof, międzynarodowej walki z kryzysem i terroryzmem, zabiegów o implementację traktatu lizbońskiego czy ułożenia relacji z Rosją i Chinami czekają nas dalsze wyzwania. Wydaje się, że będzie to kolejny chaotyczny rok z okresu przejściowego, w jakim się znaleźliśmy po zakończeniu strategicznej pauzy na przełomie stuleci. To okres niedookreślonych zasad życia międzynarodowego i nieokreślonej roli głównych rozgrywających. Nadal stare instytucje nie nadążają za zmianami, a nowe (jak G-20 czy rodzące się G-2) nie dają jasnego obrazu, kto i o czym decyduje. Nie mamy poczucia, gdzie jest obecnie centrum decyzyjne świata. Ze względu na przejęcie przez Polskę prezydencji unijnej w drugim półroczu będzie to dla nas wiarygodny test naszego rzeczywistego znaczenia w polityce europejskiej.Europa: oczy skierowane na Berlin Niestety na większość wydarzeń międzynarodowych istotny wpływ będą nadal
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze