„Quo vadis” Henryka Sienkiewicza w „Gazecie Polskiej” część 4

190 lat „Gazety Polskiej”

„Doszedłem wreszcie do wybuchu. To, co zapowiadało się dotąd groźnie, było tylko jak pomruk przed burzą. Teraz dopiero będzie burza i rozpocznie się prawdziwa epopeja chrześcijańska. Ułożyłem i mam w głowie tyle scen wspaniałych i strasznych, że byle zdrowia i sił starczyło – to »Quo vadis« będzie donioślejsze niż wszystko, com napisał” – oznajmiał rozradowany Sienkiewicz w jednym ze swoich listów. I Jak powstało „Quo vadis” Kiedy Henryk Sienkiewicz jako korespondent „Gazety Polskiej” i niezmordowany podróżnik przemierzał Europę i Amerykę, nadsyłając reportaże z różnych zakątków świata, w 1879 r. po raz pierwszy ujrzał Rzym. Spośród wszystkich miejsc na ziemi Wieczne Miasto zyskiwało w jego oczach wymiar szczególny. Otwierał się przed nim świat, który dotąd znał jedynie z dzieł dawnych mistrzów – poetów, historyków i filozofów. Rzym zaś był najosobliwszym z miast, bo w nim przenikały się starożytność, nowożytność i czasy papieskie. Wszystko było, działało i przeszło
     
2%
pozostało do przeczytania: 98%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze