Ludzie potrzebują konkretów

Rok po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości pojawiają się podsumowania pierwszych 12 miesięcy nowych rządów. Pierwsze daje się zauważyć niesłabnące poparcie dla PiS i premier Beaty Szydło. Dzieje się to mimo stałego ostrzału ze strony sejmowej opozycji, demonstracji KOD, czarnych protestów, nieprzychylnych gestów europejskich urzędników, a przede wszystkim mimo totalnej wojny, jaką dobrej zmianie wypowiedziały komercyjne media i popierające poprzednią władzę elity III RP. Frontalna krytyka, wbrew oczekiwaniom opozycji, nie przekłada się na spadek notowań rządu, bo spora grupa wyborców konfrontuje nienawistny przekaz z realiami. A właśnie dzięki programowi 500+ wiele rodzin odczuwa poprawę sytuacji.
Czy to wystarczy, by utrzymać poparcie w dłuższej perspektywie?


Raczej nie.
Ludzie przyzwyczajają się do poprawy bytu i po jakimś czasie uznają taki stan za normę. Zamiast opowieści o zamiarach, planach, programach i projektach ludzie potrzebują konkretów.
Przywołam tylko trzy przykłady, które nie przebiły się na czołówki serwisów informacyjnych.
Przykład 1
Do Polski przywożono cysternami ogromne ilości oleju napędowego (co pokazaliśmy wiosną w jednym z programów), który trafiał na rynek bez podatku VAT. Cierpiał na tym budżet, traciły koncerny paliwowe. Handlując uczciwie, zmagały się z konkurencją ze strony oszustów, a ci, nie płacąc podatku, prowadzili sprzedaż po zaniżonych cenach. Wprowadzenie przez Ministerstwo Finansów pakietu paliwowego uszczelniło procedury importu paliw i pozwoliło na zwiększenie ściągalności VAT. Dotychczasowi klienci kupujący od oszustów zmuszeni byli udać się do poważnych dostawców, m.in. do Orlenu, Lotosu, BP. W sierpniu hurtowa sprzedaż ON tylko w koncernie BP wzrosła około 40 proc., podobnie było w Lotosie. To pokazuje skalę przekrętów, do jakich dochodziło tylko na imporcie oleju napędowego. Z tytułu wprowadzenia pakietu paliwowego i poprawy ściągalności VAT dodatkowo wpłynęło do...
[pozostało do przeczytania 26% tekstu]
Dostęp do artykułów: