Smoleński generał do zadań specjalnych

Kim był Rosjanin, który w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej zachowywał się jak dyktator na miejscu tragedii? To zaufany człowiek obecnego ministra obrony Siergieja Szojgu, wyznaczany przez Kreml do najważniejszych misji związanych z rosyjskim lotnictwem wojskowym

Z ujawnionych niedawno przez resort obrony notatek, jakie sporządził tuż po 10 kwietnia 2010 r. płk Mirosław Grochowski, wynika, że to właśnie gen. Siergiej Bajnietow uniemożliwił Polakom zdobycie najważniejszych dowodów w sprawie katastrofy smoleńskiej. Twarda postawa rosyjskiego oficera – przy biernym zachowaniu się polskich ekspertów w Smoleńsku oraz kapitulacji rządu w Warszawie – przesądziła o dalszym przebiegu badania tragedii. 
Dyktator na wrakowisku
Skąd wziął się Bajnietow na miejscu katastrofy smoleńskiej? Generał przybył do Smoleńska już 10 kwietnia 2010 r., od razu stając na czele wojskowej komisji zawiadującej miejscem tragedii. Aleksieja Morozowa, przewodniczącego Komisji Technicznej MAK, Bajnietow przedstawiał wówczas jako swojego zastępcę. Formalnie generał przybył do Smoleńska jako szef służby bezpieczeństwa lotów rosyjskich Sił Powietrznych, choć akurat w katastrofie 10 kwietnia żaden rosyjski samolot nie ucierpiał. Mimo to właśnie on był najbardziej decyzyjną osobą w Smoleńsku w pierwszych dniach po tragedii.
Podkreślmy: to właśnie między 10 a 13 kwietnia 2010 r. doszło do kluczowych manipulacji na miejscu katastrofy. 11 lipca w samolocie Tu-154 świadomie wybijano szyby, a wrak niszczono. Między 11 a 12 lipca przynajmniej siedem części maszyny zmieniło położenie, w tym statecznik, który przeniesiono o 50 m w kierunku centrum miejsca katastrofy (w raporcie MAK pozycję tego elementu określono nie według pierwotnego położenia, lecz według miejsca, w którym znalazł się już po przeniesieniu). Wreszcie: z ekspertyzy ABW (z 13 lipca 2010 r.) znajdującej się w aktach śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej wynika, że 11 i 12 kwietnia...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: