Chore pasje, mroczne sekrety

Czekałem niecierpliwie na „Tajemnice Manhattanu”, adaptację powieści Harrisona. Zanosiło się na nowe „Chinatown”, ale rzecz nie radzi sobie w kinach. Sam zaliczyłem film w małym gronie. Pamiętam Brody z podobnej roli detektywa w „Hollywoodland”, gdzie badał kulisy śmierci odtwórcy superbohaterów. Teraz detektywi i reporterzy robią w tym samym – w dramatach, brudach i zbrodni wielkiego miasta.

Estetycznie ta fosforyzująca neonami asfaltowa dżungla wygląda najlepiej. Na salonach królują odrażający ludzie władzy i zależne od nich uciśnione piękności. Śliczna Caroline (Strahowski) prosi zagrożonego redukcją dziennikarza Portera Wrena (Brody) o pomoc w odnalezieniu
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: