Świadectwa serca i duszy, umysłu i mocy

Jak zarobić na samotności? Stworzyć Facebooka. Choć właściwie nie tyle na samotności, ile na osamotnieniu. Bo samotni są na przykład księża

Samotni byli Matka Teresa z Kalkuty, Jan Paweł II. Samotność fizyczna osób konsekrowanych owocuje czymś wspaniałym: ojcostwem i macierzyństwem duchowym. To sublimacja miłości. Rezygnacja z tej tworzącej najsilniejszą więź między mężczyzną i kobietą, rezygnacja z Eros na rzecz Agape i Filia. Natomiast osamotnienie zabija, rozkłada, dusi.
Mark Zuckerberg zarabia na osamotnieniu współczesnego człowieka. Człowieka, który ucieka od relacji twarzą w twarz. Boi się ich. Woli rozmawiać na czacie. Bo w trakcie rozmowy twarzą w twarz odmowa boli. Hodujemy niezwykłe pokolenie. Świat będzie jeszcze ciekawszy.
Każda relacja jest trudna. Co to w ogóle za słowo: „relacja”? Za moich czasów była przyjaźń, miłość, seks się z kimś chciało mieć. Dziś ludzie są teoretykami. Nieszczęściem świata jest zbyt duża wiedza o wszystkim i życie w teorii. W teorii wszyscy są genialnymi menedżerami, wspaniałymi matkami, czułymi ojcami. Zaś rzeczywistość skrzeczy: świat jest pełen osamotnionych, przerażonych życiem ludzi z przyklejonym do ust uśmiechem. Uciekają na dwa sposoby. Jedni przekonują wszystkich: jestem królem świata, zdobywcą, samcem alfa nad alfami. Drudzy komunikują całym ciałem: mam na wszystko wydziergane, olewam karierę, wszystko olewam. Małżeństwo, miłość olewam. Zamknę się w domu ze słuchawkami na uszach, będzie dobrze.
Nie ma bardziej zestresowanych ludzi od wyluzowanych raperów. Każdy kogoś udaje, męczące takie życie.
Diagnoza ludzkiej choroby jest prosta: każdy cierpi na chroniczny brak miłości. Nie dostaniesz jej od ludzi. To znaczy dostaniesz, ale zawsze człowiek cię zdradzi, a miłości będzie za mało.
W dzisiejszym świecie małżeństwo jest coraz bardziej niemożliwe. Zrzec się własnej wolności na rzecz drugiego człowieka – żart. Biblia mówi o radości z krzyża, czyli z cierpienia...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: