Polska otwarta na dostawy ze świata

Po 10 latach od ogłoszenia decyzji o budowie terminala LNG przez rząd Jarosława Kaczyńskiego inwestycja może zacząć działać komercyjnie. Jest to największy tego typu projekt w Europie Środkowo-Wschodniej, który znacznie poprawi bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju i uniezależni nas od dostaw gazu z Rosji. W pierwszym etapie eksploatacji terminal LNG pozwoli na odbiór 5 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie

Pierwsza komercyjna dostawa LNG z Kataru do Świnoujścia zaplanowana jest na połowę lipca br. Jak poinformował Sekretarz Stanu w Kancelarii Premiera ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotr Naimski, terminal może działać komercyjnie już w czerwcu, co oznaczałoby przyspieszenie realizacji planów.
Kluczowa inwestycja
W pierwszym etapie eksploatacji terminal LNG pozwoli na odbiór 5 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie, co stanowi ok. 1/3 polskiego zapotrzebowania na ten surowiec. W 2015 r. Polska zużyła ok. 16,5 mld m sześc. gazu ziemnego, czyli o 0,5 mld m sześc. więcej niż w poprzednim roku. Według zaprezentowanej 17 maja strategii Gaz-Systemu, do 2025 r. spółka przewiduje zwiększenie zdolności wysyłkowej między 7,5 a 10 mld m sześc. Operatorem terminala do 31 grudnia 2030 r. będzie spółka Polskie LNG SA.
Jak informuje Marek Suski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, terminal umożliwia Polsce import gazu ziemnego nie tylko z kierunku wschodniego, ale też z każdego miejsca na świecie. – Nie jesteśmy przez to uzależnieni od kierunku rosyjskiego, możemy kupować gaz w różnych formach od różnych oferentów. Taka dywersyfikacja źródeł dostaw jest podstawowym aspektem gwarantującym bezpieczeństwo energetyczne kraju – dodaje.
Niemiecko-rosyjskie przeszkody
Pod koniec ub.r. sąd administracyjny w Hamburgu oddalił skargę z 2011 r. Zarządu Morskich Portów Szczecin–Świnoujście, który domagał się, by do Świnoujścia mogły wpływać największe gazowce o zanurzeniu przekraczającym 15 m. Niemiecki Urząd...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: