Gdzie się podziała opozycja?

To pytanie tylko w pierwszej chwili brzmi bezsensownie. Nie oznacza też ogłaszania jako pewnik, że PiS nie ma z kim przegrać, choć chwilowo byłoby mu trudno.

Mimo zgodnego ujadania z zewnątrz od wewnątrz Polacy w swojej masie wydają się zadowoleni z obecnej władzy, a przynajmniej dają temu wyraz w sondażach. Mimo nawoływań „autorytetów” nie zamierzają umierać za Lisów czy Kraśków, zrzucać się na alimenty lidera KOD czy rozbijać majdanu przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Zamiast obrony demokracji chętniej wezmą się do prokreacji, by otrzymać po pięć stów na dziecko,
A opozycja – z wyjątkiem egzystujących na głęboko pozaparlamentarnym marginesie
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: