Operacja WSI „Wołomin” – skok na miliardy

Afera \ W co grają Bankowy Fundusz Gwarancyjny i Komisja Nadzoru Finansowego?

Jest jeszcze 0,5 mld zł w Wołominie w tej chwili. To są ściągalne pożyczki, to jest czysta gotówka, to są nieruchomości – powiedział Jacek Kurski w programie Jana Pospieszalskiego w marcu ubiegłego roku. SKOK Wołomin znajdował się już wtedy pod zarządem syndyka z rekomendacji KNF, Lechosława Kochańskiego. Jak pokazały fakty ujawnione od tego czasu, Kurski trafił w sedno mechanizmu kolejnej fazy operacji „Wołomin” autorstwa WSI. Operacji, której ostatnia faza rozgrywa się właśnie teraz We wrześniu 2015 r., w aktach sprawy upadłej kasy został opublikowany przez syndyka Kochańskiego tzw. portfel kredytowy. Okazało się, że SKOK udzielił ok. 25 tys. kredytów o wartości księgowej 2,8 mld zł. Jaka jest ich faktyczna wartość obecnie – nie wiadomo. Nie dokonano bowiem audytu śledczego, mimo że syndyk tuż po ogłoszeniu upadłości otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego takie zalecenie. Zastanawia również częstotliwość udzielania wielomilionowych kredytów, których liczba w
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze