Powrót brzydkiego Niemca

Geopolityka \ Schizofrenia zachodnich sąsiadów

The return of the Ugly German – tak zatytułowany jest artykuł byłego ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, przez szereg lat lidera Zielonych, Joschki Fischera. Ten polityk przez lata prezentował w świecie lepszą twarz naszego zachodniego sąsiada, daleką od nacjonalizmu, jednocześnie poskramiając szalone propozycje własnej partii, która chciała, by państwo niemieckie redukować do minimum – skądinąd wbrew narastającej w RFN odwrotnej tendencji do zwiększania roli Berlina i w polityce zewnętrznej, i wewnętrznej do maksimum... Cóż, ten pięciokrotnie (!) żonaty polityk (czym przebił nawet swojego szefa w rządzie, kanclerza Gerharda Schroedera z SPD, żonatego zaledwie czterokrotnie) ma rację o tyle, że reputacja „niemieckiego żandarma”, jak nazywają Berlin Grecy, ale już nie tylko oni, wizerunek państwa niemieckiego jest w tej chwili najgorszy od czasów II wojny światowej. To fakt niezaprzeczalny. Ale jest jeszcze drugi: to narastające napięcia między
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze