Mięsopusty, zapusty...

Za nami gorączka sylwestrowej nocy. Przed nami jeszcze wiele dni zabaw, radości, balów i... opychania się pysznościami. W końcu mamy karnawał. A jak to drzewiej bywało?

„Mięsopusty, zapusty, / nie chcą państwo kapusty, / pięknie za stołem siędą / kuropatwy jeść będą. / A kuropatwy zjadłszy, / do taneczka powstawszy, / po tańcu z małmazyją / i tak sobie podpiją” – czytamy o karnawałowych zwyczajach w mięsopustnej pieśni umieszczonej w sowizdrzalskim zbiorku „Kiermasz wieśniacki” z XVII wieku, choć pierwsze literackie wzmianki na ten temat pojawiły się już w XVI wieku. Zapustami nazywano okres od święta Trzech Króli do Wielkiego Postu, choć zazwyczaj ograniczano
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: