Gorączka weneckich dni i nocy

Dodano: 02/02/2016 - Nr 5 z 3 lutego 2016

Martyna Hajdo-Trolińska \ to i owo

Trwa karnawał w Wenecji – najsłynniejsza tego typu zabawa na naszym kontynencie. Tegoroczna impreza odbywa się pod hasłem: „Sztuka i tradycja Wenecji”, co ma oznaczać powrót do korzeni jej świetności A jest do czego wracać. W końcu to najstarszy europejski karnawał, którego początki sięgają XI wieku. Lata świetności przypadają na okres od renesansu do końca XVIII wieku – wówczas miasto utraciło suwerenność, a tradycja karnawałowa  upadła. Wskrzeszono ją dopiero w 1979 roku i do dziś ma się świetnie – w okresie zabawy Wenecję odwiedza półtora miliona turystów, by podziwiać uroki kolorowej tradycji. Bogata oferta atrakcji (odbywające się w różnych częściach miasta bale maskowe, bankiety, koncerty, występy itp.) gwarantuje udaną rozrywkę, choć nie zawsze skrojoną na miarę zasobności każdego portfela. Ale choć świętuje cała Wenecja, to karnawałowym centrum niezmiennie pozostaje plac św. Marka, określany również mianem największej sali balowej Europy, oraz przylegająca do
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze