Od rozsypki do potęgi

Nowak udowadnia, że nie ma istotnej sprzeczności między wizją piastowską i jagiellońską. Racja stanu nakazywała jedynie umiejętnie wykorzystywać koniunktury

W swoich ponad 1000-letnich dziejach Polska parokrotnie znajdowała się w tak ciężkiej sytuacji, że zagrożony był jej byt i przetrwanie. Kto wie, czy blisko 200-letni okres rozbicia dzielnicowego nie był najtrudniejszy. Młoda Polska dzieliła się, coraz bardziej ryzykując wchłonięcie przez któregoś z sąsiadów lub rozdrapanie pomiędzy nich. Nic jeszcze nie było ugruntowane, mogliśmy być zniemczeni, zruszczeni, zagarnięci przez Duńczyków, zhołdowani przez Mongołów, a najmniej nam brakowało, żeby pod berłem Przemyślidów stać się Czechami.
Czy uchroniła nas Opatrzność, czy splot dziejowych wydarzeń, jak podziały wewnątrzniemieckie, rozsypka Rusi czy wymarcie kolejnych Wacławów Czeskich? Czy zdecydowały własne męstwo i talenty przywódców – od heroicznej walki Henryka Pobożnego na Legnickim Polu po ambitnego karła Władysław Łokietka, który nie przejmując się kolejnymi porażkami, mozolnie dziergał jedność królestwa, wprowadzał je dynastycznymi małżeństwami na salony Europy, tworząc podwaliny pod przyszłe imperium. Jego córka Elżbieta stanie się jedną z najbardziej wpływowych kobiet epoki, a prawnuczka Jadwiga „królem Polski”, wyniesioną po wiekach przez Papieża Polaka do rangi świętej Kościoła Powszechnego.
Drugi tom wielkiej syntezy Andrzeja Nowaka opowiada o tym nadzwyczaj trudnym okresie lat 1202–1340, rzucając dzieje „Polski podzielonej” na szerokie tło historii europejskiej, błyskotliwie wpisując w konteksty kulturowe i rysując możliwe alternatywy, a nade wszystko odnajdując w tamtych wiekach składowe pierwociny naszej obecnej tożsamości. Zaczyna swoją relację w roku śmierci ostatniego z synów Krzywoustego – Mieszka Starego, i ostatecznego złamania zasad testamentu z 1238 r. – towarzyszy pogłębiającej się rozsypce, rodowym waśniom, zabójstwom i skrytobójstwom. Odnotowuje...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: