Drużyna Piłsudskiego

Wczoraj i dziś \ Pracować dla wolności

W roku 1920 w Lublinie Józef Piłsudski wygłosił mowę, która wyznaczała państwowotwórcze cele, jakie stawiał przed sobą i narodem. Mówił pięknie o tym, jaki kształt winna mieć Polska teraz, gdy odzyskała niepodległość. 11 listopada to był dopiero początek walki o formę naszej wolności. Trzeba ją było obronić przed bolszewikami, ale także ukształtować w mądry sposób Mówił więc Naczelnik m.in.: „Polska ma przed sobą wielką pracę. Polska, ta wyśniona, wymarzona, ma wszelkie cechy, któremi my, wychowani w niewoli, cieszyć się możemy: wielkie wojsko, wielkie tryumfy, wielką zewnętrzną siłę, wielką potęgę, którą i wrogowie, i przyjaciele szanować i uznawać, chociaż nie musieli – muszą”. A potem dodał: „Mamy Orła Białego, szumiącego nad głowami, mamy tysiące powodów, któremi serca nasze cieszyć możemy. Lecz uderzmy się w piersi. Czy mamy dość wewnętrznej siły? Czy mamy dość tej potęgi ducha?”. I potem zadał jedno z kluczowych pytań: „Przed Polską leży i stoi wielkie pytanie,
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze