Rozsypka

Marcin Wolski \ Poleca

W obiegowym żarcie na pytanie, jakie było najtragiczniejsze powstanie w dziejach Polski, odpowiedź brzmiała: „Powstanie Związku Radzieckiego” Moje pokolenie dożyło momentu, kiedy to Imperium Zła przestało istnieć. 25 grudnia 1991 r. zwinięto sowiecką flagę na placu Czerwonym i dymisję złożył Michaił Gorbaczow. Pierwsze amerykańskie wydanie „Ostatniego imperium”, dzieła ukraińskiego naukowca Siergieja Płochego (ang. Serhii Plokhy), ukazało się w maju 2014 r. Świat znowu wstrzymywał oddech. Putinowska Rosja, dokonując aneksji Krymu i prowadząc hybrydową wojnę przeciwko Ukrainie, wydawała się przyśpieszać odbudowę dawnego imperium. Cel na razie wydaje się nierealny, walka nierozstrzygnięta, pozostaje jednak fascynujące pytanie, co się właściwie stało w drugiej połowie 1991 r., że imperium, które pokonało interwentów, wygrało wojnę domową, rozgromiło Hitlera, rozsypało się jak domek z kart? Co takiego zdarzyło między puczem Janajewa 19 sierpnia a Spotkaniem Trzech w
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze