Porządek miłosierdzia

Przyjmijmy chrześcijan, przyjmijmy Polaków chcących wrócić do Polski, przyjmijmy Ukraińców zagrożonych wojną Ktoś zrobił eksperyment z kaczkami. W jednym pomieszczeniu umieścił żywą kaczkę i kaczątka, w drugim oprócz kaczątek była kaczka-robot, która regularnie dziobała swoje małe. Po jakimś czasie dzieci dobrej kaczej mamy zaczęły się powoli usamodzielniać, by w końcu rozpocząć własne życie. Kaczątka z drugiego pomieszczenia, mimo iż były dotkliwie dziobane, nie chciały opuścić swojej prześladowczyni. Zachowywały się jak gdyby były małymi pisklakami i dalej znosiły kary cielesne. Okazało się, że silniejszą więź z matką zachowały krzywdzone kaczki. Im mocniej były krzywdzone, tym bardziej uzależniały się od krzywdzącej matki. Wyuczona bezradność bywa efektem zniewolenia. Pomyślałem o tym, czytając twitterowy wpis byłego ministra III RP Waldemara Kuczyńskiego: „To jest Unia i szereg spraw rozstrzyga Unia, a nie sami my. Tyle że poza Unią sprawy będzie u nas rozstrzygał
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze