Gdy modlitwa jest kamuflażem

Jeśli nie istnieje chemiczna czy biologiczna przyczyna poprawy zdrowia, powstaje pytanie, jaką mocą ona zaistniała. Wytłumaczenie może być duchowe i tak właśnie dzieje się w wypadku uzdrowicielek i szeptuch. Nie ma bowiem trzeciej drogi. Albo medycyna, albo duchowość

Zamawiaczki, szeptunki, babki, szeptuchy – wielu sądzi, że to świat, który dawno zaginął. Jednak ludowe uzdrowicielstwo i czarostwo przetrwało oświeceniową agresję. Tradycja białej, wiejskiej magii przetrwała wieki ośmieszania na całkowitym marginesie nowożytnych społeczeństw Europy. W Polsce przetrwały dwie tradycje ludowego czarostwa. Na wschodzie zabobon związany jest ze środowiskiem prawosławnym
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: