Demografia, głupki!

Demografia, głupki!

Pyskówka między dwoma celebrytami jest ważniejsza niż np. sprzedaż przez rząd ostatnich polskich instytucji finasowych – PZU i PKO BP. Ludzie są w stanie dostrzec niebezpieczeństwo jedynie wtedy, gdy groźne konsekwencje następują bardzo szybko. Wiedzą, że gwałtowna burza wymaga zamknięcia okien, opady śniegu – wymiany opon na zimowe. Ci sami ludzie głosują na polityków zadłużających kraj na rzecz bieżącej konsumpcji, bo konsekwencje tych praktyk są odroczone w czasie. Nieuchronne bankructwo państwa, czyli kataklizm na razie niewidoczny, dopadnie następne pokolenia.
Ale jest poważniejszy problem niż zadłużenie państwa, choć pośrednio z tym związany. Opisując zamykanie kolejnych szkół, media przekierowują uwagę raczej na problem bezrobocia nauczycieli. Widok opustoszałych klas, placów zabaw, pustych boisk czy topniejąca garstka ministrantów przy ołtarzu nie wywołują uczucia gwałtownego lęku. A powinny. Polska znajduje się w stanie poważnej depresji ludnościowej. Katastrofa demograficzna przyspiesza. Utrzymujący się od wielu lat współczynnik urodzeń ok. 1,2 dziecka na kobietę jest znacznie poniżej wskaźnika zastępowalności pokoleń (min. 2,2). Nic nie wskazuje, by ten trend miał się odwrócić. Wprawdzie w ogólnym bilansie ludnościowym malejąca liczba urodzeń trochę rekompensowana jest coraz dłuższym życiem starców, ale w niczym to nie poprawia sytuacji, a nawet ją pogarsza, jeśli wziąć pod uwagę miliardy, którymi budżet musi zasilać fundusz emerytalny. Skąd brać środki na opiekę zdrowotną i emerytury – to zaledwie jeden z problemów, wobec których staje kurcząca się i starzejąca wspólnota. Można jeszcze wyliczyć wiele innych – zanik popytu, regres na rynku nieruchomości, zastój gospodarczy. Ale jest też coś poważniejszego, choć trudnego do zmierzenia. Depresja demograficzna rodzi depresję psychiczną. Brak potomstwa to utrata witalnego optymizmu, jaki dzieci i młodzi ludzie wnoszą do życia wspólnoty. Pojawienie się dzieci daje energię...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: