Stary T-800 pobiera uaktualnienia

„Terminator”, już piąty (choć franczyza seriali, komiksów, gier idzie w dziesiątki), to nie jest sezonowa sensacja. Opowieść o walce robotów i ludziach w pętli czasu rządzi naszą wyobraźnią od trzech dekad.

Pierwszy film Camerona zjawił się w roku orwellowskim. Kino ostrzegało przed wojną atomową dziełami serio w rodzaju „Nazajutrz” czy „Listy martwego człowieka”. U nas była powieść Marka Baranieckiego „Głowa Kasandry” – samotny pilot rozbraja atomówki, nadal gotowe do odpalenia w zdruzgotanym świecie. Do dziś, mimo obietnic, nie zrobiono z tego filmu.
Cameronowi się udało, bo miał historię bogatszą mitologicznie. Były w niej lęki zimnowojenne i
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: