Roztrwoniliśmy tamtą jedność

Wśród relacji we włoskiej telewizji widziałam dziennikarza, który stał wśród zniczy na Krakowskim Przedmieściu i na żywo relacjonował wszystko, co się wówczas działo. Później, już w Polsce, spotkałam go w Krakowie i poprosiłam o rozmowę. W Warszawie swoimi wrażeniami podzieliłam się z producentem Robertem Kaczmarkiem i tak się narodził pomysł filmu, by tragedię i żałobę bezpośrednio po katastrofie pokazać przez pryzmat zagranicznych korespondentów, którzy byli w Polsce podczas pierwszego tygodnia żałoby.

W jakich okolicznościach powstawały zdjęcia?

Rozmowy nagrywałam w piątek i sobotę w Warszawie oraz w niedzielę, gdy odbywał się pogrzeb Pary
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: