Kopciuszek, który nie chce do pałacu

Z wizytą w „Nowym Państwie“ \ Columba Bush

Nie znosi być na świeczniku, oddałaby wszystkie uroczyste rauty i gale za jeden wieczór przed telewizorem i swoje ulubione opery mydlane. Ma słabość do drogiej biżuterii, malarstwa Fridy Kahlo i Salvadora Dali. Unika rozmów o polityce i nade wszystko ceni sobie życie rodzinne. Columba Garnica de Gallo, od 41 lat szczęśliwa małżonka Jeba Busha, matka trójki dzieci i babcia czworga wnucząt. Jeżeli Jeb Bush wygra wyścig do Białego Domu, Columba będzie drugą w historii Stanów Zjednoczonych pierwszą damą, która nie urodziła się w USA Kiedy w latach 90. dziennikarz „The Miami Herald“ zadał Columbie Bush pytanie, jak podobała się jej kampania prezydencka teścia, stwierdziła:  – Chcę już wrócić do mojej kuchni, do wspólnego odrabiania prac domowych z moimi dziećmi i – czemu nie – do oglądania telewizji – usłyszał w odpowiedzi. Dziennikarz był zdumiony taką szczerością, ale z czasem media przywykły do tego, że Columba Bush nie przystaje do wizerunku typowej synowej i żony
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze