Poprzeczka wysoko zawieszona

Kampania \ Bój na konwencje

Za nami faktyczny start kampanii do parlamentu. Na początek znaczna przewaga PiS – i w sondażach, i w przekazach medialnych. Gambit Jarosława Kaczyńskiego – jak nazwano ruch z wysunięciem Beaty Szydło jako kandydatki na premiera – zbiera doskonałe recenzje od prawa do lewa. Początek jest spektakularnie udany dla PiS To ciągle nie jest koniec Platformy, mimo że kilka przynajmniej rzeczy może świadczyć, iż do niego coraz bliżej. Przerażająco słabe wizerunkowo przywództwo, wrażenie, że PO nie wyciąga żadnych wniosków z klęski i niewiele rozumie z tego, co się dzieje w kraju. Głęboki i wielonurtowy konflikt wewnętrzny. Na tym tle profesjonalnie zorganizowana konwencja PiS, dobry ruch z wysunięciem Beaty Szydło jako kandydatki na premiera i wystartowanie z kampanią, zanim PO zdołała się zorientować, to pasmo sukcesów. Faktycznie, z punktu widzenia opozycji sytuacja wygląda nieźle. Ale nic nie jest przesądzone. Niekiedy wygląda na to, że w PO naprawdę uwierzyli, iż ostatnie
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze