Bunt i niezgoda

Dodano: 03/06/2015 - Nr 22 z 3 czerwca 2015

Polacy muszą jedynie w pełni uświadomić sobie, że stan ich kieszeni jest bezpośrednią konsekwencją niesuwerenności elity władzy, niewydolności systemu, podatku korupcyjnego i strategii budowania tego, na czym można się obłowić, a nie tego, co społeczeństwu jest potrzebne 20 i 24 maja 2015 r. zostały w Polsce zarysowane granice naszej demokracji. Liczba głosów w urnach była wystarczająco duża, by niemożliwe okazało się zmieniające wynik fałszerstwo. Po wyborach samorządowych wielu sądziło, że środowiska popeerelowskich służb, biznesów i mediów mogą wszystko. Nie mogą. I to jest dobra wiadomość. (Czy przy okazji nie należałoby pomyśleć o wcześniejszych wyborach i skróceniu kadencji ciał pochodzących z wyborów samorządowych? Nie ma powodu, by zostawiać je na trzy lata w niegodnych rękach). Złą wiadomością jest, że nierównowaga zasobów na niekorzyść opozycji dalej jest skrajna. Środowiska patriotyczne od 6 sierpnia będą miały tylko jeden nowy przyczółek, na szczęście nie
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze