Charyzmatyczna Piotrowska i zwycięski Komorowski

Podczas wieczoru wyborczego ustępujący prezydent krzyczał o fali nienawiści i nawoływał swoich zwolenników do przeciwstawienia się – wraz z nim, rzecz jasna – temu straszliwemu zalewowi. Co miał na myśli Bronisław Komorowski? Jakimi zagrożeniami straszył i czego oraz kogo usiłuje bronić?

Po pierwsze, nie wierzę, by kończąca kadencję głowa państwa mogła jeszcze być faktycznym liderem czegokolwiek. Komorowski jest symbolem klęski, obciachu, nieudacznictwa. Tylko szaleńcy chcieliby go na frontmana. To prawda, że sytuacja w Platformie coraz bardziej się komplikuje, ale ciągle są tam ludzie, którzy cenią swój polityczny żywot i nie złożą go na ręce polityka, który w
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: